Reklama

Reklama

Woda w rzece stała się czerwona. Winny zakład dostał mandat 500 zł

Nakaz podjęcia działań naprawczych i mandat w wysokości 500 złotych to kary nałożone na starachowicki zakład produkujący płytki za to, że dopuścił się zanieczyszczenia rzeki Kamiennej. Zakończyła się trwająca ponad miesiąc kontrola prowadzona przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska (WIOŚ) z Kielc.

Jak podaje lokalny portal starachowice-net.pl, w połowie lipca rzeka Kamienna w Starachowicach zmieniła kolor na czerwony. Zaniepokojeni mieszkańcy powiadomili o sprawie służby, w tym Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Kielcach.

Dzięki przeprowadzonej przez WIOŚ kontroli okazało się, że nienaturalna barwa wody zauważona w rzece oraz w zasilanych nią zbiornikach to efekt zanieczyszczeń pochodzących z terenu zakładu Cerrad.

Rzeka Kamienna zmieniła kolor. "Pogorszenie jakości wody"

"W związku z   powyższym podjęta  została pozaplanowa  kontrola w trybie interwencyjnym w przedmiotowym zakładzie. W ramach kontroli, na zlecenie tutejszego Inspektoratu, Centralne Laboratorium Badawcze Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska Oddział w Kielcach dokonało poboru prób wody powierzchniowej z rzeki Kamiennej oraz wody opadowej odprowadzanej z terenu zakładu" - czytamy w komunikacie.

Reklama

Badania wykazały "znaczne przekroczenie dopuszczalnej wartości stężenia zawiesiny w wodach opadowych". Ponadto analiza składu wody powierzchniowej z Kamiennej wykazała pogorszenie jakości wody w zakresie stężenia zawiesin. Odpowiedzialne za czerwony kolor cieku substancje wykryto poniżej dopływu z pobliskiej kopalni żelaza. 

"W trakcie kontroli Spółka podjęła działania naprawcze w celu poprawy jakości odprowadzanych do środowiska wód opadowych, polegające m.in. na zwiększeniu częstotliwości oczyszczania zbiorników osadowych, zastosowaniu worków jutowych z grysem kwarcowo-skaleniowym w rowach stanowiących element kanalizacji deszczowej, zakupieniu mat filtracyjnych itd." - przekazał Inspektorat.

Ostatecznie przedstawiciel kontrolowanego podmiotu w związku ze stwierdzonym naruszeniem został ukarany grzywną w wysokości 500 złotych. "Skierowano również pismo do Starostwa Powiatowego w Starachowicach celem wykorzystania zgodnie z posiadanymi kompetencjami oraz pismo do Komendy Powiatowej Policji w Starachowicach celem wykorzystania w toku prowadzonego postępowania" - brzmi komunikat WIOŚ.

Starachowicki.eu skontaktował się z Cerradem. Przedstawicielka spółki Anna Michalska-Gawin wyjaśniła, że w lipcu została wstrzymana na kilka dni produkcja, ze względu na podwyżki cen energii i gazu. 

"To spowodowało z kolei, że na terenie zakładu znalazła się spora ilość surowca do produkcji. Ostatnie nadmierne opady deszczu sprawiły, że surowiec został spłukany" - dodała. W rozmowie z lokalnym reporterem podkreśliła, że "to, co znalazło się w wodzie, to nic innego jak glina". Surowiec ten jest naturalny i wykorzystuje się go do wytwarzania produktów Cerradu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy