Reklama

Świętokrzyskie: Pijany woźnica zablokował drogę furmanką. "O jeju"

Świętokrzyscy policjanci podjęli się niecodziennego zadania i pokierowali furmanką, która blokowała jedną z lokalnych dróg, co stwarzało zagrożenie w ruchu. Jak się okazało, woźnica był pijany i nie mógł kontynuować jazdy swoim wozem. Mundurowi uwiecznili całe zajście i zamieścili je w mediach społecznościowych.

Do zdarzenia doszło w powiecie ostrowieckim (woj. świętokrzyskie). Gdy policjanci przemierzali jedną z lokalnych dróg natrafili na nietypową przeszkodę - część jezdni była zablokowana przez furmankę z sianem.

Funkcjonariusze zatrzymali radiowóz i postanowili sprawdzić, co dokładnie się dzieje. Całość została nagrana, o czym mundurowi uprzednio poinformowali, zbliżając się do pojazdu.

Świętokrzyskie: Policjanci kierowali furmanką. Woźnica był pijany

Kiedy policjanci podeszli do woźnicy, dostrzegli, że jest nietrzeźwy i śpi. Jeden z funkcjonariuszy pokierował konie na pobocze, by furmanka nie stanowiła zagrożenia w ruchu drogowym, a następnie ocucili 62-latniego mężczyznę i zaprowadzili go do radiowozu

Reklama

Pijany mężczyzna nie miał jednak nic na swoje usprawiedliwienie - po przebudzeniu, z trudem utrzymując równowagę, powtarzał jedynie "o jeju". Jak się okazało, miał trzy promile alkoholu we krwi.

"W służbie spotykamy się z różnymi sytuacjami i nigdy nie wiemy, z czym przyjdzie nam się zmierzyć bądź czym kierować" - skomentowali mundurowi we wpisie na Facebooku.

Skomentuj artykuł na Facebooku!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy