Reklama

Policyjny pościg za bmw przez dwa województwa. W samochodzie obywatele Turcji

Podczas pościgu z Czechowic-Dziedzic (śląskie) do Jawiszowic (małopolskie) zatrzymano sześć osób pochodzenia tureckiego. Lokalne media sugerują, że samochodem mogło jechać nawet osiem osób. Podczas akcji użyto śmigłowca. Straż Graniczna ustala, czy zatrzymani obywatele Turcji przebywali w Polsce legalnie.

Zatrzymanie miało miejsce 15 stycznia. Kierowca bmw ominął kontrolę drogową w Czechowicach-Dziedzicach i zaczął uciekać. Policyjny pościg zakończył się województwie małopolskim. W Jawiszowicach samochód wpadł w poślizg i utknął w błocie - jako pierwsze informowało eska.pl.

Portal 112malopolska.pl przekazał, że pojazdem podróżowało osiem osób, ale dwie po zatrzymaniu w Jawiszowicach uciekły do lasu.

Straż Graniczna prowadzi czynności wyjaśniające

- Po zakończonym pościgu okazało się, że w środku przebywają pasażerowie, wobec których istnieje podejrzenie, że nielegalnie przebywają na terenie Polski: trzech mężczyzn, dwie kobiety, jedno dziecko - powiedziała w rozmowie z polsatnews.pl asp. sztab. Katarzyna Chrobak z Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.  

Reklama

O sprawie została powiadomiona Straż Graniczna. - Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej udali się do miejscowości Jawiszowice i tam ujęto sześciu cudzoziemców, jak ustalono obywateli Turcji - przekazała mjr. Dorota Kądziołka, rzecznik prasowa Karpackiego Oddziału SG. 

Zatrzymane osoby mają zostać przetransportowane do jednej z placówek Straży Granicznej. Funkcjonariusze ustalą, czy przekroczyły granicę legalnie. W razie konieczności, Straż Graniczna może przeprowadzić postępowanie w sprawie deportacji Turków. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Czechowice-Dziedzice | Jawiszowice | nielegalna migracja | pościg

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy