Reklama

Reklama

Widmo głodu w Ameryce Południowej. Przez inwazję Rosji

Na konferencji latynoamerykańskiej regionalnej organizacji FAO, odbywającej się w stolicy Ekwadoru Quito, głównym tematem stało się spotęgowane przez rosyjski najazd zbrojny na Ukrainę zagrożenie niedożywieniem lub głodem milionów najuboższych mieszkańców Ameryki Południowej i Karaibów.

Podkreślono, ze przerwanie wskutek wojny i blokady portów dostaw kukurydzy z Ukrainy, z której pochodzi 16 proc. jej światowej produkcji oraz żyta, którego eksporterami na rynki światowe są w 29 procentach Ukraina i Rosja, zapowiada gwałtowny wzrost ich cen na rynku światowym.

Zobacz też: Wojna na Ukrainie. Browary. Rosyjscy żołnierze zgwałcili kobietę. Sprawę bada prokuratura

Reklama

Najdotkliwiej, jak stwierdzili eksperci FAO, czyli Organizacji ds. Wyżywienia i Rolnictwa ONZ, ugodzi to w najuboższą ludność Ameryki Łacińskiej i Karaibów.

Eskalacja agresji na Ukrainę, która nie pozwala na wywóz jej produktów rolnych, jak również sankcje wobec Rosji, narażają - według byłego czołowego analityka FAO, Isaaka Cohena - na szwank całe tegoroczne zbiory zbóż na Ukrainie, nazywanej spichlerzem świata.

Prawie 60 mln mieszkańców cierpi na chroniczny głód

Jeszcze w 2020 roku, na początku pandemii koronawirusa ze wszystkimi jej konsekwencjami w postaci częściowego "wykluczenia z rynku" najuboższej ludności regionu, 267 milionów z 650 milionów jego mieszkańców znalazło się w sytuacji "zagrożenia niedożywieniem".

Agresja na Ukrainę "oznacza m.in. wzrost o prawie 60 milionów mieszkańców regionu cierpiących chroniczny głód" - stwierdził w wywiadzie dla hiszpańskiej agencji EFE dyrektor generalny FAO Qu Dongyu.

Następstwa rosyjskiego najazdu na Ukrainę, w postaci gwałtownego zakłócenia dostaw i skokowego wzrostu cen zbóż, są już odczuwalne na całym świecie i nałożą się na skutki coraz bardziej dotkliwych kryzysów klimatycznych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy