Reklama

Reklama

Napięcia na Białorusi. Powodem rosyjscy żołnierze

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy informuje o rosnących napięciach na Białorusi w obwodzie brzeskim. Stacjonują tam rosyjscy wojskowi, a lokalne szpitale są przeciążone z powodu konieczności ich leczenia. Wielu mieszkańcom regionu nie podoba się taka sytuacja.

"W obwodzie brzeskim na Białorusi, szczególnie w miejscach, gdzie rozmieszczane są przybywające oddziały sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej, rośnie znacznie napięcie społeczne. Miejscowe szpitale są przeciążone z powodu pracy dla wojskowych rosyjskich, którzy masowo chorują w wyniku niezadowalających warunków bytowych w miasteczkach namiotowych. Lekarze muszą odmawiać usług obywatelom Białorusi" - informuje sztab w porannym raporcie. 

Obwód brzeski sąsiaduje z Polską.

W komunikacie armia podała, że do okupowanego Melitopola na południu Ukrainy przybywają zmobilizowani rezerwiści rosyjscy. Ludzie ci po przybyciu do miasta zaopatrują się w sklepach w jedzenie, odzież cywilną "i wielką ilość alkoholu" - podano w oświadczeniu. Informacja ta pojawia się w czasie, gdy trwa kontrofensywa sił ukraińskich w obwodzie chersońskim. Armia ukraińska, opisując odwrót wojsk rosyjskich z tych terenów, wskazywała, że część Rosjan przebiera się w stroje cywilne i usiłuje wtopić się w okoliczną ludność.

Reklama

W tym samym komunikacie sztab potwierdził uderzenie na budynek w obwodzie chersońskim, gdzie znajdowały się setki rosyjskich najeźdźców. 

"W rejonie osady Dniepriany dokonano bardzo precyzyjnego uderzenia w budynek, w którym znajdowało się do 500 okupantów. W rezultacie dwie ciężarówki martwych najeźdźców zostały przewiezione do Tawrijska. 56 ciężko rannych przewieziono do najbliższego szpitala, z czego 16 kolejnych wkrótce zmarło" - czytamy w raporcie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy