Reklama

Reklama

Testy na COVID-19. Artur Dziambor: Bolą. Raz to w życiu robiłem

Poseł Konfederacji Artur Dziambor przekonuje, że testy wymazowe na COVID-19 "bolą". "Nie wyobrażam sobie robić tego codziennie, chyba że chodzi o tortury" - napisał na Twitterze, w odpowiedzi na propozycję Lewicy, by regularnie testować pracowników medycznych i nauczycieli. - Zaśmiałem się, że tortury. Ton był prześmiewczy - precyzuje w rozmowie z Interią polityk.

"Lewica: Wolność dla naszych, Tolerancja dla naszych, Akceptacja dla naszych, Lockdown dla nieposłusznych, Testy dla nieposłusznych, Ograniczenia dla nieposłusznych, Paszporty dla posłusznych i tych, którzy zrozumieją, że nie warto być nieposłusznym woli partii. Obrzydliwe" - w ten sposób Artur Dziambor skomentował strategię Lewicy na walkę z pandemią, czyli m.in. ograniczenia dla niezaszczepionych czy regularne testy dla pracowników medycznych, nauczycieli i innych narażonych zawodów. 

Na krytykę zareagował poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek. "Ej, ale co jest złego nawet w testach?" - zapytał. 

Reklama

"Tych do nosa? Bolą. Raz to w życiu robiłem, nie wyobrażam sobie robić tego codziennie, chyba że chodzi o tortury. Poza tym, nie badamy żadnych innych chorób, a ludzie chorzy na inne choroby chodzą i żyją wśród nas" - odpowiedział Artur Dziambor. Później wyjaśnił: "Pomijając tekst do którego nie dodałem stosownych emotikonek, jednak uważam, że to bezustanne testowanie jest czymś nienormalnym. Nikt nas nigdy nie zmuszał do testowania się na inne choroby, a są, ludzie chorzy chodzą i nic z tym nie robimy, bo trzeba jakoś żyć. Tyle".

Wpis Dziambora skomentował Adrian Zandberg (Lewica). "Konfederacja. Partia prawdziwych twardzieli" - napisał na Twitterze. "Totalnie wam wierzę, chłopaki, jak mówicie, że obronicie Polskę! Nie to, co te lewaki w rurkach! Oby tylko wróg nie przysłał pielęgniarki że strzykawką..." - ironizował. 

- Zaśmiałem się, że tortury. Ton był prześmiewczy - wyjaśnia w rozmowie z Interią Artur Dziambor. - Kiedyś przecież napisałem, że Chopin napisał "Pana Tadeusza" i to też były żarty. Nie mam problemów z patyczkami wymazowymi do nosa. A z drugiej strony, wyobraża pan sobie, że będą pana codziennie sprawdzać? Testowanie nie jest przyjemne. Wiadomo, że śmieją się ze mnie ci, którzy nie mają nawet odrobiny poczucia humoru. Teraz będę dodawał hashtag #sarkazm - podsumowuje. 

Jest kilka rodzajów testów na COVID-19. Poseł Dziambor pisał o szybkim teście wymazowym, który polega na włożeniu do przegród nosowych i/lub gardła patyczka wymazowego. 

JSz

Reklama

Reklama

Reklama