Reklama

Reklama

Abdykacja papieża Benedykta XVI

Benedykt XVI po latach podał przyczyny swojej abdykacji

"Moja decyzja o rezygnacji z dalszego pełnienia posługi spowodowana była świadomością, że nie jestem w stanie podjąć trudnej pielgrzymki do Rio de Janeiro na Światowe Dni Młodzieży" - wyznał Benedykt XVI w wywiadzie opublikowanym na łamach włoskiej gazety "La Repubblica".

Z papieżem seniorem rozmawiał dyrektor włoskiej edycji teologicznego czasopisma "Communio" Elio Guerriero. Wywiad w języku polskim opublikowała Katolicka Agencja Informacyjna.

Reklama

"Oczywiście zależało mi, aby zakończyć Rok Wiary i napisać encyklikę o wierze, która miała być finalizacją procesu rozpoczętego wraz z encykliką "Deus caritas est". (...) Jednakże w roku 2013, było wiele zobowiązań, których jak sądziłem nie mogłem dobrze wypełnić" - powiedział Benedykt XVI, zaznaczając, że chodziło m.in. o podróż do Rio de Janeiro na Światowe Dni Młodzieży.

Wycieńczająca podróż do Meksyku i na Kubę

"Po doświadczeniach z podróży do Meksyku i na Kubę nie czułem się na siłach, by podjąć tę tak bardzo trudną podróż. Ponadto program tych dni określony przez Jana Pawła II domagał się koniecznie fizycznej obecności Papieża. Nie można było myśleć o połączeniu telewizyjnym lub innych formach, jakie zapewniają technologie" - mówił papież senior w "La Repubblica".

Jak przyznał, decyzję o abdykacji podjął właśnie podczas pielgrzymki do Meksyku i na Kubę. Zaznaczył, że głównym jego problemem były podróże transoceaniczne z powodu zmian stref czasowych. Po rozmowie ze swoim lekarzem prof. dr. Patrizio Poliscą okazało się, że nie będzie on mógł nie tylko wziąć udziału w Światowych Dniach Młodzieży w Rio de Janeiro, ale także nie będzie mógł pielgrzymować do innych odległych zakątków świata.

Ogromne wsparcie wiernych po decyzji o abdykacji

Papież senior wyraził w wywiadzie swoją ogromną wdzięczność ludziom, którzy słali do niego dowody swojego wsparcia i zrozumienia. "Każdego dnia otrzymywałem wiele listów, nie tylko od wielkich tego świata, ale także od ludzi skromnych i prostych, którym zależało, aby mnie poinformować, że są blisko mnie, że modlą się za mnie (...) Poza tym to wsparcie trwa nadal, także po mojej rezygnacji, za co mogę jedynie być wdzięczny Panu i wszystkim, którzy wyrazili mi i nadal okazują mi swoją miłość".

Benedykt XVI zaznaczył także, że w czasie swojego pontyfikatu zdawał sobie sprawę, że wszystko, co powinien był uczynić, nie mógł zrobić sam.  "Byłem niemal zmuszony złożyć siebie w ręce Boga, zaufać Jezusowi, z którym, w miarę jak pisałem o Nim książkę, czułem się związany przyjaźnią starą i coraz głębszą" - mówił Elio Guerrieremu.

Głęboka przyjaźń z papieżem Franciszkiem

Jak zapewnił w wywiadzie, żyje on w głębokiej przyjaźni z obecnym papieżem - papieżem Franciszkiem.

"Przed wyruszeniem na długie podróże papież zawsze mnie odwiedza. Ludzka życzliwość, z jaką mnie traktuje, jest dla mnie szczególna łaską na tym ostatnim etapie mojego życia, za którą mogę być jedynie wdzięczny. To, co mówi o otwartości na innych ludzi, to nie tylko słowa. Realizuje je praktycznie wobec mnie. Niech Pan pozwoli mu z kolei codziennie odczuwać swoją życzliwość. O to się dla niego modlę do Pana.

Benedykt XVI, właściwie Joseph Ratzinger, został wybrany na papieża w drugim konklawe 19 kwietnia 2005 roku po śmierci Jana Pawła II.

11 lutego 2013 roku ogłosił rezygnację z posługi, zapowiadając, że abdykuje 28 lutego tegoż roku. Jest pierwszym biskupem Rzymu od XIII wieku, który dobrowolnie zrzekł się urzędu papieża. Początkowo przebywał w rezydencji Castel Gandolfo, ale 2 maja 2013 roku powrócił do Watykanu, by zamieszkać w tamtejszym klasztorze Matter Ecclesiae (Matki Kościoła).


źródło: KAI

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje