Reklama

Podjechał na stację i ukradł paliwo za 750 zł. Gruzin w rękach policji

Podjechał na stację paliw, zatankował za 750 zł i uciekł. W trakcie ucieczki potrącił pracownika stacji. Sprawca jest już w rękach policjantów z gdańskiej jednostki.

Do zdarzenia doszło w minioną środę w jednej z gdańskich dzielnic (Osowa). Na stację podjechał kierowca toyoty, który zatankował paliwo o wartości prawie 750 zł. Mężczyzna nie poszedł jednak do kasy, a zamiast tego próbował odjechać bez płacenia. Kiedy pracownik stacji wybiegł, by zatrzymać samochód, kierowca potrącił go i odjechał z miejsca zdarzenia. 

Zatrzymany jeszcze tego samego dnia

Na stacji pojawiła się policja, która rozpoczęła śledztwo. "Funkcjonariusze dokładnie sprawdzili rejon oraz przeprowadzili rozmowy z osobami, które mogły mieć informację na temat zdarzenia oraz sprawcy. Policjanci zabezpieczyli monitoring, który szczegółowo przeanalizowali" - czytamy w komunikacie funkcjonariuszy.

Reklama

Jeszcze tego samego dnia w Redzie policjanci zatrzymali 31-letniego mężczyznę - obywatela Gruzji, który podejrzewany jest o dokonanie rozboju. "31-letni mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Dzięki zebranemu przez śledczych materiałowi dowodowemu podejrzany usłyszał w prokuraturze zarzut za kradzież rozbójniczą" - czytamy.

Decyzją sądu Gruzin trafił do aresztu na trzy miesiące. Grozi mu do 10 lat więzienia.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: paliwo

Reklama

Reklama

Reklama