Reklama

Nocna akcja na Bałtyku. Polskie służby uratowały nurków z Hiszpanii

Ratownicy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR uratowali trzech nurków z Hiszpanii. Akcja miała miejsce w nocy z soboty na niedzielę na Bałtyku. Jednostka Hiszpanów straciła sterowność trzy mile na północ od Górek Zachodnich. Funkcjonariusze policji ustalili, że załoga motorówki nie miała uprawnień do prowadzenia tej jednostki oraz nie uzyskała zgody na nurkowanie - poinformowała policja.

Podkomisarz Karina Kamińska z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku poinformowała, że około godziny 3.30 w nocy z soboty na niedzielę policjanci z Komisariatu Wodnego Policji udzielali asekuracji dla Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR przy holowaniu dryfującej łodzi z trzema osobami na pokładzie. Z relacji służb ratowniczych wynikało, że silnik łodzi uległ awarii.

- Policjanci wstępnie ustalili, że łódź nie była wyposażona w podstawowe elementy gwarantujące bezpieczeństwo, m.in. w oświetlenie nawigacyjne, środki łączności oraz w środki ratunkowe. Ponadto funkcjonariusze ustalili, że załoga łodzi m.in. nie miała uprawnień do prowadzenia tej jednostki oraz nie uzyskała zgody na nurkowanie. Policjanci w związku z tym zdarzeniem sporządzili dokumentację, która została już przekazana do Kapitanatu Portu Gdańsk - dodała podkomisarz Kamińska.

Reklama

Trudne warunki podczas akcji

Rzecznik prasowy Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR Rafał Goeck powiedział, że w nocnej akcji uczestniczyli funkcjonariusze policji, straży pożarnej, ratownicy medyczni ratownicy z BSR Świbno.

- Od godziny 1.53 trwała akcja ratownicza. Otrzymaliśmy sygnał ze straży pożarnej o jednostce, która ma kłopoty na północ od Górek Zachodnich - przekazał Goeck i dodał, że na morzu były trudne warunki: stan morza wynosił - 4, siła wiatru 7-8 w skali Beauforta, temperatura powietrza wynosiła plus 6 stopni, a wody plus 3.

Czerwona, czterometrowa motorówka uległa awarii około trzech mil morskich na północ od Górek Zachodnich w rejonie Ujścia Martwej Wisły. Załoga jednostki - trzech nurków z Hiszpanii - od sześciu godzin walczyła z przywróceniem sterowności jednostce. Służby odebrały zgłoszenie na numer alarmowy. Obywatele Hiszpanii również próbowali skontaktować się z ratownikami.

Ratownicy rozpoczęli poszukiwania tonącej jednostki wzdłuż wyspy Sobieszewskiej aż do rejonu Westerplatte. Początkowo służby miały sygnał o tonącej barce. Później okazało się, że chodzi o czterometrową motorówkę. Poszukiwania jednostki trwały godzinę. Motorówka znajdowała się ona ok. 2,7 mil morskich (ok. 5 km) na północ od Górek Zachodnich, na jej pokładzie było trzech obywateli Hiszpanii, którzy od co najmniej sześciu godzin nurkowali w rejonie ich odnalezienia.

- Obywatele Hiszpanii byli lekko wychłodzeni, ale nie wymagali hospitalizacji - powiedział Rafał Goeck. 

PAP
Dowiedz się więcej na temat: Bałtyk

Reklama

Reklama

Reklama