Ogromny pożar w Mińsku Mazowieckim. Kłęby dymu nad miastem
Płonie hala produkcyjno-magazynowa w Mińsku Mazowieckim, która zajmuje się produkcją folii. Nad miastem unosi się czarny, gęsty dym. Na miejscu pracują liczne zastępy strażaków. W alercie RCB wezwano mieszkańców do zamknięcia okien i zaapelowano o pozostanie w domach.

W niedzielę wieczorem doszło do pożaru hali produkcyjno-magazynowej przy ul. Dźwigowej w Mińsku Mazowieckim. Jak informują w sieci władze miasta, na miejscu intensywnie pracują służby ratownicze - zarówno strażacy, jak i policjanci.
Na zdjęciach widać gęsty słup czarnego dymu, który unosi się nad miastem i obecnie przesuwa się w kierunku północno-wschodnim.
Ostrzeżenie w sprawie pożaru do mieszkańców powiatu mińskiego wysłało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. "Nie zbliżaj się do miejsca pożaru. Nie otwieraj okien. Śledź komunikaty służb" - zaapelowano w alercie.
Podobny apel wystosowały wcześniej władze miasta.
Pożar hali w Mińsku Mazowieckim. Trwa akcja straży pożarnej
Jak przekazał mł. bryg. Kamil Płochocki z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Mińsku ogniem objęta jest hala produkcyjna o wymiarach 50 na 80 metrów firmy Folpak, produkującej różnego rodzaju folie i opakowania z tworzyw sztucznych.
- Na miejscu jest na pewno ponad 45 jednostek straży, dotarły już odwody z powiatu wołomińskiego i z Warszawy - dodał Płochocki. Wiadomo, że w pożarze nikt nie został poszkodowany; wszyscy znajdujący się w okolicy hali ewakuowali się.
Po godzinie 23 rzecznik prasowy Komendanta Głównego PSP st. bryg. Karol Kierzkowski informował z kolei na antenie Polsat News, że ogień nie został jeszcze opanowany, ale jest to tylko kwestią czasu.
- Na miejscu są dokładnie 52 samochody gaśnicze, tj, około 200 strażaków, działa sztab strategiczny pod przewodnictwem zastępcy komendanta głównego PSP, są władze samorządowe, policja. Wszystkie służby działają, aby opanować pożar i aby nie rozprzestrzenił się on na sąsiadujące budynki. To się na razie udaje. Pomiary powietrza wskazują, że stężenia nie zostały przekroczone - przekazał.
W ocenie strażaków akcja gaśnicza może potrwać jeszcze kilka godzin. Nie jest ona łatwa, gdyż bardzo zniszczona jest konstrukcja hali w środku, powyginane są też elementy metalowe, które bardzo utrudniają dojście do wnętrza hali oraz, a dach hali zapadł się do środka.
Podkom. Jacek Wiśniewski z Komendy Stołecznej Policji relacjonował, że na miejscu zdarzenia pracuje kilkudziesięciu policjantów, których zadaniem jest zabezpieczenie terenu objętego pożarem, co jest konieczne ze względu na duże zainteresowanie mieszkańców i dostęp osób trzecich.
- Stąd też decyzja Komendanta Stołecznego Policji, aby zadysponować dodatkowe siły, aby uszczelnić pierścień okalający bezpośrednie miejsce pożaru. To także praca policjantów ruchu drogowego. Wyznaczone zostały drogi objazdowe, inne zostały odcięte - dodawał.
O pożarze poinformował także rzecznik prasowy ministra spraw wewnętrznych i administracji Jacek Dobrzyński.
Mińsk Mazowiecki. Płonie hala. "Akcja gaśnicza jest intensywna"
Jak przekazał rzecznik MSWiA, w hali produkowane są m.in. foliowe opakowania. Ogień nie jest opanowany, na pomoc wezwano dodatkowe jednostki gaśnicze oraz specjalistyczną grupę ratownictwa chemiczno-ekologicznego.
"W działaniach wykorzystywane są również drabiny mechaniczne oraz samochód dowodzenia i łączności. Akcja gaśnicza jest intensywna i będzie kontynuowana przez najbliższe godziny" - przekazał. Jak dodał, na miejsce zdarzenia przybył zastępca Komendanta Głównego PSP nadbryg. Józef Galica.
Dobrzyński zaapelował również o powstrzymanie się od jakichkolwiek spekulacji na temat przyczyny pożaru. "Po zakończeniu akcji gaśniczej okoliczności zdarzenia zostaną dokładnie zbadane i wyjaśnione przez biegłych z zakresu pożarnictwa. Ostrzegam przed dezinformacją i fake newsami pojawiającymi się w tym temacie" - wskazał.
Na miejscu działają również policjanci z KPP w Mińsku Mazowieckim. Jak podkreślono w komunikacie, przyczyny pożaru nie są jeszcze ustalone.
"Policjanci zabezpieczają teren objęty pożarem, aby zapewnić bezpieczeństwo wszystkim będącym tam osobom. Dbamy także o płynność ruchu tak, aby służby ratownicze mogły szybko i sprawnie przemieszczać się w miejscu pożaru" - zapewniono.
Policja apeluje też o stosowanie się do poleceń policjantów oraz pozostałych służb.











