Zaginęło dwoje dzieci. Policja odnalazła Alicję i Marcela
Policja w Limanowej podała informację, że dwójka dzieci - czteroletnia Alicja i trzyletni Marcel - zostali odnalezieni. Ich zaginięcie zgłosiła matka maluchów, kiedy ojciec nie przekazał ich pod jej opiekę. Funkcjonariusze natychmiast zaapelowali o pomoc.

W czwartek wieczorem limanowska policja poinformowała o odnalezieniu dwójki zaginionych dzieci - czteroletniej Alicji i trzyletniego Marcela z Limanowej w Małopolsce. "Informujemy iż 1 lutego w godzinach wieczornych dzieci zostały odnalezione całe i zdrowe" - napisała w komunikacie.
Na swoim profilu na Facebooku udostępnili wpis dziękujący wszystkim za pomoc i rozpowszechnianie informacji.
Limanowa. Poszukiwania Alicji i Marcela
Matka dzieci zgłosiła na policję zaginięcie czteroletniej Alicji i trzyletniego Marcela. Rozwiedzeni rodzice opiekowali się maluchami naprzemiennie, jednak tym razem ojciec nie odwiózł ich matce.
- W związku z przyjętym w Komendzie Powiatowej Policji w Limanowej zgłoszeniem oraz wydanym postanowieniem Sądu Rejonowego w Limanowej dotyczącym przymusowego odebrania dzieci mężczyźnie, policjanci z Limanowej prowadzą działania poszukiwacze rodzeństwa - informowała wówczas rzeczniczka limanowskiej policji st. asp. Jolanta Batko.
Jak dowiedziała się redakcja Interii, dzieciom nie groziło niebezpieczeństwo. Rzeczniczka policji w Limanowej poinformowała, że sprawa traktowana jest poważnie, jednak najpewniej w tym przypadku nie zostanie wszczęta procedura "Child Alert".
Policja zaapelowała do osób, które widziały zaginione dzieci lub mogą pomóc w ustaleniu miejsca ich pobytu o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Limanowej pod numerem telefonu 8345 - 400 lub z numerem alarmowym 112.
Nie tylko Limanowa. Szukali dzieci z Nysy
W Interii informowaliśmy w czwartek także o sprawie rodzeństwa z Nysy. Dzieci, po skończonych lekcjach, zamiast wrócić do domu... ruszyły w podróż.
W sprawę zaangażowane były służby z dwóch województw, a także niemiecka policja. Rodzeństwo ostatecznie udało się odnaleźć w Görlit.
"Ta sytuacja pokazała jak ważna jest współpraca i szybkie działanie. Pomimo, że pełnimy służbę w różnych miejscach łączy nas jedno motto: 'Pomagamy i chronimy'" - czytamy w komunikacie opolskiej policji.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!