Reklama

Reklama

Kraków. Hotel oferuje pokoje dla bezdomnych, efekt pandemii

"Dach nad głową za 1 zł" - to tytuł akcji charytatywnej jednego z krakowskich hoteli, który oferuje pokoje dla bezdomnych, dzięki czemu będą mogli oni przetrwać zimę. Inicjatywa wynika z potrzeby pomagania potrzebującym, a także z trudności prowadzenia działalności hotelarskiej w dobie pandemii.

Inicjatorzy akcji do 15 listopada 2020 r. przyjmować będą zgłoszenia osób zainteresowanych pobytem w okresie zimowym od grudnia 2020 r. do marca 2021 r. w obiekcie przy ul. Św. Gertrudy w Krakowie.   

Reklama

Zastrzegli, że ofertę kierują wyłącznie do osób bezdomnych i potrzebujących. Pokoje będą udostępnione za 1 zł miesięcznie. Warunkiem będzie również odpowiednie zachowanie. "Weryfikacja cotygodniowa, osoby nie przestrzegające regulaminu utracą prawo pobytu" - przekazali.

"Musimy sobie pomagać"

"Jeżeli znacie takie osoby, proszę przesyłajcie nam informacje wraz ze zgodą na przetwarzanie danych osobowych w celu realizacji akcji oraz dokumenty, które umożliwią nam weryfikację. O tym, kogo wybraliśmy poinformujemy do 20.11.2020 r." - oświadczyli inicjatorzy akcji.   

"Musimy sobie pomagać w tych trudnych czasach i dysponując miejscami, chcemy pomóc tym, którzy najbardziej tego potrzebują!" - przekonują.   

Według rozporządzenia Polska od 24 października, czyli od soboty, stała się strefą czerwoną z nowymi obostrzeniami, co już wcześniej zapowiedział premier Mateusz Morawiecki. Oznacza to, że prowadzenie usług hotelarskich jest dopuszczalne, ale muszą one stosować się do zaleceń reżimu sanitarnego.  

Możliwe kolejne obostrzenia

Pandemia nie jest jednak czasem, gdy obiekty hotelowe przeżywają oblężenie. Doskonale zdają sobie z tego sprawę hotelarze. Nastroje branży, a dokładnie zakwaterowania i gastronomii wskazują na powrót pesymizmu charakterystycznego dla pierwszej fali pandemii. Wskaźnik koniunktury obniżył się z minus 21,2 do minus 29 punktów i był najniższy od czerwca.  

Badanie GUS przeprowadzono jeszcze przed ogłoszonymi w piątek przez rząd nowymi restrykcjami.

- Obostrzenia będą miały swój skutek za 10-14 dni. W przypadku, gdyby nie działały, będziemy musieli zamykać następne dziedziny życia gospodarczego, kulturalnego i społecznego - mówił w piątek premier Mateusz Morawiecki.

Ta zapowiedź oznacza, że skala jesiennego lockdownu może być duża - w niektórych sferach zbliżona do wiosennego "zamrożenia" gospodarki. Najbardziej zagrożone są tu gastronomia i hotelarstwo.

Ekonomiści ING Banku Śląskiego i Pekao SA, zapytani przez Interię o możliwe wprowadzenie przez rząd kolejnej tarczy antykryzysowej, są zdania, że jest szansa przeznaczenia na ten cel ponad 100 miliardów złotych. Także dlatego, że do września tego roku zrealizowano tylko 12 proc. deficytu budżetowego planowanego na 2020 rok.

Zobacz też: Co ze świętami? Minister nie ma dobrych wieści

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje