Reklama

Reklama

Zgwałcił i zabił 3-latka. Sąd złagodził mu karę. Prezydent oburzony wyrokiem

"Argumentacja sądu, który złagodził karę za zgwałcenie i śmiertelne pobicie trzylatka, jest zdumiewająca. Powinno być zero tolerancji dla takich zwyrodnialców. Dzieci muszą być bezwzględnie chronione" - napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda.

Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro zapowiedział wniesienie kasacji od wyroku do Sądu Najwyższego.

"Wczoraj sąd złagodził karę za zgwałcenie i śmiertelne pobicie trzylatka. Argumentacja jest zdumiewająca. Powinno być zero tolerancji dla takich zwyrodnialców. Dzieci muszą być bezwzględnie chronione" - skomentował z kolei prezydent Duda. 

Bulwersująca sprawa z Łodzi

Reklama

Sąd Apelacyjny w Łodzi złagodził w środę z 25 do 15 lat więzienia wyrok dla Steve'a V., mającego obywatelstwo kanadyjskie i portugalskie, skazanego za zabójstwo ze zgwałceniem trzyletniego syna swej partnerki i znęcanie się nad chłopcem. 

Jak uzasadnił przewodniczący składu sędziowskiego Krzysztof Eichstaedt, wymierzona wcześniej kara 25 lat więzienia była karą o charakterze szczególnym i rażąco niewspółmiernie surową. 

"Uznaliśmy, że nie ma podstaw, żeby przyjąć, że oskarżony dopuścił się zbrodni zabójstwa, czy to z zamiarem bezpośrednim, żeby chciał jej dokonać lub zamiarem ewentualnym. Jeśli ktoś chce dokonać zabójstwa lub godzi się z tym faktem, nie zachowuje się jak oskarżony, nie powiadamia matki dziecka, nie asystuje jej przy udzielaniu pomocy. Mamy też do czynienia z jednym ciosem, gdyby tych uderzeń w głowę było więcej wtedy mogliśmy rozważać, że mamy do czynienia z zabójstwem z zamiarem ewentualnym" - zaznaczył sąd.

Wyrok łódzkiego sądu jest prawomocny.

Zbrodnia z 2017 roku

Do zdarzenia doszło w 2017 r. w Wieruszowie (woj. łódzkie). Według prokuratury, od 20 do 29 września mężczyzna znęcał się nad chłopcem. Dopuścił się także gwałtu. Dziecko zmarło w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Zostało do niego przetransportowane przez zespół pogotowia Lotniczego Pogotowia Ratunkowego po tym, jak z licznymi obrażeniami ciała matka dziecka zgłosiła się z nim do szpitala w Wieruszowie.

Mimo fachowej pomocy lekarzy i operacji dziecka nie udało się uratować. Przyczyną zgonu był uraz czaszkowo-mózgowy z obfitym krwawieniem.

Mężczyzna usłyszał zarzuty zabójstwa, zgwałcenia i znęcania się nad nieporadnym ze względu na wiek trzylatkiem pod nieobecność matki dziecka.

W toku śledztwa Steve V. złożył wyjaśnienia i przedstawił swoją wersję zdarzeń. Zaprzeczył, aby zrobił krzywdę dziecku i wskazał na niefortunny upadek chłopca. Badania przeprowadzone przez biegłych z różnych dyscyplin naukowych, którzy zostali powołani przez prokuratora, pozwoliły na przyjęcie sprawstwa oskarżonego.

Według śledczych, jego wyjaśnienia traktować należało wyłącznie jako przyjętą linię obrony.

28-latek oskarżony był także o posiadanie środków odurzających w postaci suszu roślinnego konopi innych niż włókniste.  

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy