Reklama

Reklama

Ziobro proponuje Morawieckiemu zakład o śliwowicę. "Pan premier woli piwo"

Spór o Krajowy Plan Odbudowy rozgrzewa nie tylko rządzących i opozycję, ale również polityków wewnątrz Zjednoczonej Prawicy. W związku z tym minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zaproponował zakład szefowi rządu. Lider Solidarnej Polski jest gotowy postawić Mateuszowi Morawieckiemu butelkę łąckiej śliwowicy. Problem w tym, że premier woli inne trunki: pija piwa i nalewki domowej roboty. Politycy mogą się jednak dogadać co do wina.

- Proponuję, by premier przyjął zakład o butelkę śliwowicy łąckiej. Niech wskaże, gdzie w dokumencie o KPO, rząd zgodził się na opodatkowanie samochodów diesla i benzynowych w Polsce - podczas konferencji w resorcie sprawiedliwości rzucił Zbigniew Ziobro. Na ripostę z obozu szefa rządu nie trzeba było długo czekać.

Do wypowiedzi ministra i jednego z kluczowych koalicjantów w Zjednoczonej Prawicy odniósł się Piotr Müller: - Delikatna wpadka ministra sprawiedliwości, bo pan premier generalnie woli piwo. Nie chciałbym, żeby ta wpadka urosła do jakiegoś poważnego konfliktu w obozie rządzącym - na antenie RMF FM zażartował rzecznik rządu.

Reklama

Lubią mocne trunki

Interia przyjrzała się alkoholowym upodobaniom obydwu panów. Zaczęliśmy od ministra sprawiedliwości, bo to on wywołał do tablicy szefa rządu. Osoby z najbliższego otoczenia Zbigniewa Ziobry podkreślają, że alkohol pija okazjonalnie. Minister nie ma czasu na trunki, bo "ciągle jest w pracy".    

- Pija śliwowicę łącką. Lubi też klasyczną żubrówkę z sokiem z czarnej porzeczki. Za piwem nie przepada - zdradza nasz informator. - Zazwyczaj ze trzy kieliszki i to bardziej zimą. Pogoda musi sprzyjać, żeby się rozgrzać. W lecie raczej białe wytrawne wino - usłyszeliśmy.

Dotychczas szef rządu dał się poznać nie jako amator piw, ale zwolennik regionalnych nalewek. Kiedy we wrześniu 2018 r. odwiedzał lubelską Wąwolnicę, wychwalał ten trunek. Gdy dziennikarze "Super Expressu" zapytali go, jakie nalewki lubi konkretnie, odpowiedział: - Byłoby mi łatwiej wymienić, jakich nie lubię. Ale najbardziej lubię trochę rzadsze, jak np. aroniówka, czy z jarzębiny bądź pigwy - odparł premier.

CZYTAJ TEŻ: Poznaj historię śliwowicy łąckiej

Co ciekawe, szef rządu zdaje się również pijać białe wina. Właśnie z takim alkoholem pozował do zdjęcia podczas jednej z majowych kolacji z żoną. Wychodzi więc na to, że chociaż liderzy Zjednoczonej Prawicy potrafią różnić się politycznie, będą w stanie się dogadać przynajmniej co do wina...

JSZ  

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy