W dwa dni zebrano potężną kwotę na pomoc Ukrainie. Rekordowe tempo zbiórki

Oprac.: Karolina Głodowska
Publicysta Sławomir Sierakowski oraz historyk Timothy Snyder w dwa dni zebrali środki na cztery karetki wojskowe dla Ukrainy. Na konto polskiej zbiórki darczyńcy wpłacili ponad 2,5 mln zł, a kolejne wpłaty wciąż wpływają. Pierwotny cel zbiórki wynosił 1,2 mln zł, ale z uwagi na szybkie tempo został powiększony. "Pokazaliśmy głos tej współczującej, solidarnej i aktywnej Polski" - napisał Sierakowski.

"Mamy to!!! I to mało powiedziane! W Polsce zebraliśmy na dwie karetki i w USA też na dwie karetki (dobrnęliśmy razem z UNITED24 tam do 600 tysięcy dolarów i u nas do 2,5 mln złotych)!" - poinformował we wpisie publicysta Sławomir Sierakowski.
"Sumując, mamy w dwa dni zebrane na cztery karetki wojskowe. I środki dalej płyną..." - czytamy we wpisie. Jak dodał dziennikarz, "tempo na samej polskiej zbiórce było nawet szybsze niż ze zbiórki na Bayraktara". "Nawet mi do głowy nie przyszło, że to możliwe..." - podkreślił.
Wojna w Ukrainie. Sławomir Sierakowski zbiera na karetki, rekordowe tempo
Następnie Sierakowski poinformował, że "piątej karetki nie zdąży już wyprodukować fabryka w przewidywalnym czasie...".
"Ale nic to, bo za wszystkie pozostałe środki Ministerstwo Zdrowia Ukrainy kupi inny niezbędny sprzęt medyczny. Dlatego każdy, kto chce dołączyć do zbiórki, to jak najbardziej zapraszamy!" - zaapelował.
"Przypomnę, że po osiągnięciu ostatecznej sumy w zbiórce na Bayraktara też popłynęło jeszcze kilka milionów, które przekazaliśmy do Narodowego Banku Ukrainy na fundusz wsparcia sił zbrojnych. I bardzo się przydały! Choć Rosjanie to gorzej wspominają" - wskazał Sierakowski.
Sławomir Sierakowski zbiera na karetki. "Pokazaliśmy proukraińskość"
Dziennikarz podkreślił na koniec, że "pokazaliśmy głos tej współczującej, solidarnej i aktywnej Polski". "Równie ważne jak te karetki jest to, że pokazaliśmy i sami zobaczyliśmy jak bardzo proukraińscy wciąż jesteśmy i że zobaczyła to też Ukraina" - podsumował.
Pierwotnie zbiórka, którą zorganizowali publicysta Sławomir Sierakowski oraz historyk Timothy Snyder, zakładała zgromadzenie 1,2 mln zł. Cel udało się zrealizować w nieco ponad dobę, po czym przesunięto granicę na 2,4 mln zł.
Obecnie "na liczniku" zrzutki widnieje już kwota przekraczająca 2,5 mln zł, a kolejne wpłaty wciąż wpływają.
Link do zrzutki można znaleźć tutaj.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!