Reklama

Reklama

Problemy z wnioskami o dodatek węglowy. Niektórzy na 3000 zł będą musieli poczekać dłużej

Dodatek węglowy to 3000 zł jednorazowego wsparcia, które cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Choć formalnie wniosek o finansowe wsparcie można składać od 17 sierpnia, to są miejsca, gdzie program ruszy dopiero za kilka dni. Problemy z wnioskami o dodatek węglowy wynikają chociażby z upoważnień dla pracowników, którzy mają je przyjmować.

Wzór wniosku o dodatek węglowy jest identyczny dla całej Polski. Taki zabieg miał przede wszystkim odciążyć gminy i przyśpieszyć wypłaty dodatku węglowego. Niestety w niektórych rejonach przyjmowanie wniosków jeszcze się nie rozpoczęło

Wniosek o dodatek węglowy z opóźnieniem

Choć wniosek o dodatek węglowy można składać od środy 17 sierpnia, to na poziomie lokalnym niektóre urzędy przyjmują je dopiero od dzisiaj. Jeszcze inne przyjmowanie wniosków o dodatek w wysokości 3 tys. zł zaplanowały na jutro. Tak jest chociażby w Środzie Śląskiej, gdzie dokumenty przyjmowane będą od 23 sierpnia w punkcie GOPS na Dworcu Autobusowym.

Reklama

Skąd taka rozbieżność? Część urzędów potrzebowała więcej czasu na przygotowanie wniosków oraz upoważnień dla pracowników. To oznacza, że niektóre gminy ze znacznym poślizgiem przyjmują wnioski o dodatek węglowy. Niektóre przyznają wprost, że nie nadążają z przyjmowaniem wniosków

Dlatego na przykład mieszkańcy Warki o dodatek węglowy będą mogli starać się dopiero od 26 sierpnia. Identyczna sytuacja ma miejsce w Tarnowie:

Na szczęście nie jest to ogólnopolski problem. Jednak każdy dzień opóźnień oznacza, że część osób na finansowe wsparcie będzie musiała czekać dłużej. Urzędy przeżywają prawdziwe oblężenie przede wszystkim w małych miejscowościach i to tam są największe problemy z wnioskami o dodatek węglowy

Jeden dom, kilka gospodarstw. Kto może złożyć wniosek o dodatek węglowy?

Kolejne problemy z wnioskami o dodatek węglowy wynikły z wątpliwości, co z mieszkaniami, w których są dwa gospodarstwa domowe i tylko jeden kocioł na paliwo stałe. Początkowo wszystko wskazywało na to, że jeżeli w nieruchomości znajdują się dwa gospodarstwa domowe i jeden piec, to przysługiwał będzie tylko jeden dodatek węglowy.

Teraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska rozwiewa wątpliwości. W przypadku gdy w jednym budynku znajduje się kilka gospodarstw domowych korzystających ze wspólnego źródła ogrzewania, każde z tych gospodarstw może osobno złożyć wniosek o wypłatę dodatku węglowego. Warunkiem jest jednak uprzednie zgłoszenie lub wpisanie źródła ciepła do CEEB.

CZYTAJ TAKŻE: Nie tylko dodatek węglowy. Można wciąż wnioskować o dodatkowe nawet 1500 zł na węgiel

Kolejne wątpliwości dotyczyły sytuacji, kiedy dwie osoby składają wniosek dla jednego gospodarstwa domowego. Tu znów musieliśmy czekać na odpowiedź jednak wiadomo już, że w przypadku, gdy wniosek dla gospodarstwa domowego wieloosobowego złożyła więcej niż jedna osoba, ten przyznawany jest temu, kto złożył wniosek o dodatek węglowy jako pierwszy.

Kiedy pieniądze na węgiel? Ponad 11 mld wsparcia

Dodatek węglowy jest zwolniony z podatku, a rząd przeznaczył na program 11,5 mld złotych. Kiedy wnioskujący mogą spodziewać się wypłaty dodatku węglowego? Gminy mają 30 dni na wypłatę 3 tys. zł. Ci, którzy w swoich gminach nie mieli problemów ze złożeniem wniosku o dodatek węglowy, pieniądze mogą otrzymać na konto jeszcze w pierwszej połowie września

Dodatek węglowy przysługuje osobie w gospodarstwie domowym, gdzie głównym źródłem ogrzewania jest kocioł na paliwo stałe, kominek, koza, ogrzewacz powietrza, trzon kuchenny, piecokuchnia, kuchnia węglowa lub piec kaflowy na paliwo stałe, zasilane paliwami stałymi, wpisane lub zgłoszone do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków.

Wniosek o przyznanie dodatku węglowego można składać do 30 listopada 2022 roku. Kolejek i poślizgów w samorządowych ośrodkach pomocy można ominąć, składając wniosek przez portal ePUAP

CZYTAJ TAKŻE:

Ceny węgla w sklepie Polskiej Grupy Górniczej mocno w górę. "Ujednolicamy ceny"

Prądu na masową skalę nie wyłączą

Podwyżka cen gazu o 83,7 proc.? PGNiG tłumaczy się z listów do klientów

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy