Nie ma zarzutów dla Bąkiewicza. Zaskakujący ruch prokuratora
Prokurator wniósł o wyłącznie go z czynności postawienia zarzutów Robertowi Bąkiewiczowi. Oznacza to, że działaczowi jeszcze nie przedstawiono zarzutów dotyczących znieważenia funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej. Ruch prokuratora tłumaczył rzecznik gorzowskiej prokuratury.

W skrócie
- Prokurator wniósł o wyłączenie go z prowadzenia czynności wobec Roberta Bąkiewicza, co uniemożliwiło postawienie zarzutów.
- Decyzja prokuratora została uzasadniona, lecz jej szczegóły nie zostały ujawnione mediom.
- Sprawa dotyczyła znieważenia funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej, lecz obecnie utknęła w martwym punkcie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W piątek rano odbył się briefing prasowy prok. Romana Witkowskiego z Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim.
Spotkanie dotyczyło ewentualnego postawienia zarzutów Robertowi Bąkiewiczowi w związku ze znieważeniem funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej.
Sprawa Roberta Bąkiewicza utknęła w martwym punkcie. "W tej chwili referenta tego postępowania nie ma"
- W tej chwili referenta tego postępowania nie ma, ponieważ przebywa na urlopie. Został wyznaczony inny prokurator do przeprowadzenia tej czynności. On złożył wniosek o wyłączenie go od wykonania tej czynności - tłumaczył dziennikarzom prok. Witkowski.
Następnie dodał, że "zostało wykonane polecenie dotyczące treści wykonania określonej czynności (postawienia zarzutów Bąkiewiczowi - red.)". Jednak prokurator referent skorzystał ze swojego prawa i zwrócił się o wyłączenie go ze sprawy. Skutkiem tej decyzji jest nieprzedstawienie zarzutów.
Prok. Roman Witkowski przekazał, że wniosek referenta miał swoje uzasadnienie, ale nie będzie informował o jego treści. Nie wiadomo, czy sprawa pozostanie w gorzowskiej Prokuraturze Okręgowej - zaznaczył.
Przypomnijmy, początkowo informowano, że zarzuty dla Roberta Bąkiewicza zostaną postawione w środę.
Granica polsko-niemiecka. Bąkiewicz miał znieważyć funkcjonariuszy SG i ŻW
Końcem czerwca w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z udziałem Roberta Bąkiewicza, który krytykował zachowanie funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej, strzegących polsko-niemieckiego pogranicza.
- Niemcy wam podsyłają (migrantów - red.), a wy robicie tutaj za taksówki? Macie honor chociaż? Ile macie tego honoru w sobie? - pytał pograniczników.
- Macie nie przyjmować od Niemców. Nie jesteśmy żadnym niemieckim podnóżkiem. To jest Polska, tu nie są Niemcy. (...) Nie wykonuje się rozkazów, które hańbią polski mundur. (...) Nie może być tak, że wy umywacie ręce jak Piłat - tłumaczył Robert Bąkiewicz jednemu ze strażników granicznych.










