Reklama

Reklama

Nastolatkowie z Bydgoszczy uciekli do Rzymu. "Pieniądze zarobili na kryptowalutach"

Nastolatkowie, których zaginięcie zgłoszono 10 maja, odnaleźli się po niecałym miesiącu w Rzymie. Jak się okazało, do stolicy Włoch dotarli taksówką za 12 tys. złotych. Przez niemal trzy tygodnie mieszkali w drogim apartamencie. Środki na podróż zarobili na kryptowalutach.

10 maja bydgoscy policjanci otrzymali zawiadomienie o zaginięciu dwojga nastolatków - 14-letniej Nicole i 16-letniego Łukasza. Jak wynika z informacji służb, zaginieni ostatni raz widziani byli na terenie Poznania.

Nicole i Łukasz poznali się w renomowanej szkole podstawowej prowadzonej przez salezjanów - informuje "Super Express". Choć obecnie uczęszczają do innych placówek, 10 maja o godz. 8 zdecydowali się wspólnie wsiąść w taksówkę i pojechać do Włoch. Kurs kosztował 12 tys. złotych. Zanim wsiedli do pojazdu, pozbyli się kart SIM.

Reklama

Mieszkali drogo

W Rzymie spędzili około 20 dni. Za miejsce tymczasowego zamieszkania wybrali apartament, którego cena wynosiła 1,5 tys. dolarów za dobę.

To właśnie tam zostali zatrzymani przez włoską policję. Teraz czeka ich ekstradycja do Polski. 

Media okrzyknęły parę bydgoskimi Romeo i Julią.

Zobacz też: Kryptowaluty. Bitcoin, czyli jedno wielkie rozczarowanie

Skąd mieli tyle pieniędzy?

Skąd mieli tyle pieniędzy? Jak wynika z ustaleń "Super Expressu" 16-letni Łukasz posiadał środki na podróż z handlowania kryptowalutami.

Kryptowaluty to wirtualne pieniądze, które nie są osadzone w realnych systemach walutowych. Ten wciąż nowatorski sposób na dochód pobudza wyobraźnie coraz większej części społeczeństwa. Obrót kryptowalutami jest jednak ryzykowny, ponieważ wahania kursów są nieustanne oraz niestabilne.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy