Reklama

Reklama

Nadwyżki ropy naftowej z Polski mogą trafić do Niemiec. Trwają rozmowy

Ministerstwo Klimatu i Środowiska powiadomiło, że Polska przewiduje dostarczanie pełnej nadwyżki ropy naftowej do Niemiec. Minister Anna Moskwa jeszcze pod koniec czerwca zapowiadała, że porozumienie ze stroną niemiecką w sektorze rafineryjno-naftowym będzie finalizowane, jeśli zostaną wycofane rosyjskie udziały z rafinerii Schwedt. Strona niemiecka podejmuje kroki w tym kierunku - wynika z najnowszych informacji.

Strona polska kontynuuje rozmowy z Niemcami w sprawie współpracy w zakresie dostaw ropy naftowej do tego kraju za pośrednictwem polskiej infrastruktury - poinformowało Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Wcześniej rząd Niemiec odzyskał kontrolę zarządczą nad rafinerią w Schwedt, w której udziały mają Rosjanie. Był to jeden z warunków, jakie postawiła Polska w umowie dotyczacej przekazania ropy. 

"Polska przewiduje dostarczanie stronie niemieckiej pełnej nadwyżki ropy naftowej pomiędzy potrzebami krajowych rafinerii a możliwościami technicznymi naszej infrastruktury" - dodało ministerstwo klimatu.

Jednocześnie resort stwierdził, że z "zadowoleniem przyjmuje" ostatnie działania strony niemieckiej związane z wprowadzeniem zarządu powierniczego w spółce Rosneft Deutschland GmbH ( Rafineria Schwedt). Niemiecka rafineria w Schwedt, której rosyjska spółka Rosnieft ma 37,5 proc. udziałów, to najważniejszy dostawca produktów naftowych dla Berlina i Brandenburgii. Ropa do rafinerii jest dostarczana z Rosji przez Polskę rurociągiem Przyjaźń; jego operatorem jest Grupa PERN. Rosnieft kontroluje 12 proc. przemysłu rafineryjnego w Niemczech.

Reklama

Czy część udziałów spółki w rafinerii Schwedt obejmie Polska?

Ministerstwo klimatu odniosło się również do tego, czy w grę może wchodzić objęcie części udziałów przez polskie spółki w rafinerii Schwedt, np. przez PERN czy PKN Orlen.

"W kontekście przejęcia części udziałów w rafinerii PCK Schwedt przez jedną z polskich spółek należy wskazać, że decyzje, co do podjęcia inwestycji są podejmowane przez same spółki, w zależności od ich możliwości oraz przewidywanych korzyści" - zaznaczono.

Ministerstwo klimatu odpowiedziało również na pytanie, czy w związku ze zmianą sytuacji niemieckiej rafinerii, intensyfikacji ulegną teraz plany budowy drugiej nitki Rurociągu Pomorskiego relacji Płock-Gdańsk.

"Prace nad budową drugiej nitki rurociągu Pomorskiego przebiegają zgodnie z harmonogramem. Po stronie rządu inwestycja już wcześniej uzyskała wsparcie w postaci wprowadzenia szeregu ułatwień i zwolnień z procedur administracyjnych na podstawie ustawy z 22 lutego 2019 r. o przygotowaniu i realizacji strategicznych inwestycji w sektorze naftowym" - stwierdziło ministerstwo.

Wskazało, że w przypadku Naftoportu w Gdańsku jego rozbudowa to proces długofalowy, skomplikowany i bardzo kosztowny, a jednym z głównych elementów, warunkującym podjęcie decyzji inwestycyjnych, jest zidentyfikowanie potrzeb po stronie potencjalnych klientów.

Porozumienie Polski i Niemiec w sektorze rafineryjno-naftowym

Pod koniec czerwca minister klimatu i środowiska Anna Moskwa zapowiadała, że porozumienie ze stroną niemiecką (w sektorze rafineryjno-naftowym) będzie finalizowane.

- Chcemy podpisać porozumienie o współpracy, nadal trwają rozmowy biznesowe między PERN-em a niemieckimi operatorami, ale czekamy na ostateczne wycofanie udziałów rosyjskich z rafinerii Schwedt - powiedziała.

Podkreśliła wówczas, że to jest polski warunek wejścia w jakąkolwiek współpracę, "żeby 'było zero' jakichkolwiek udziałów i obecności rosyjskiej we wszystkich elementach, czy to magazynowania czy to w samej rafinerii, wszystko, co jest związane z ropą w Niemczech".

- Nasze oczekiwania są takie, że nie ma tam Federacji Rosyjskiej. Niemcy się na to zgodzili  - zaznaczyła Anna Moskwa.

PKN Orlen po ukazaniu się w połowie września br. w informacji w Bloomberg, a wcześniej w Reuters, że rzekomo jest zainteresowany przejęciem pakietu kontrolnego w niemieckiej rafinerii PCK Schwedt, stwierdził, że Orlen na bieżąco obserwuje sytuację w regionie.

Pod koniec maja br. PERN zwracał uwagę w odpowiedzi na pytania, że gdyby druga nitka rurociągu Pomorskiego była wybudowana, mógłby zaproponować więcej przepustowości stronie niemieckiej.

"Podobnie, w przypadku przyjęcia ropy naftowej z morza. Jeśli potwierdzi się taka potrzeba naszych klientów, możemy rozbudować Naftoport o kolejne stanowisko do odprawy tankowców. Jeśli zaś pojawiłaby się potrzeba wybudowania nowych pojemności surowcowych, to także tę inwestycję jesteśmy w stanie zrealizować" - zapewnił wtedy PERN.

Obecnie morski terminal PERN ma moc zmagazynowania 36 mln ton ropy naftowej i 4 mln ton produktów naftowych. PERN szacował zużycie ropy naftowej przez polskie rafinerie na poziomie 27 mln ton.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy