Reklama

Reklama

Marek Safjan: To standardy z Białorusi

Kwestionowanie roli sądu konstytucyjnego to nie są standardy znane w Unii Europejskiej, a standardy znane z Białorusi Łukaszenki i Ukrainy Janukowycza - stwierdził prof. Marek Safjan, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, a obecnie sędzia Trybunału Sprawiedliwości UE.

Kwestionowanie roli sądu konstytucyjnego to nie są standardy znane w Unii Europejskiej, a standardy znane z Białorusi Łukaszenki i Ukrainy Janukowycza - stwierdził prof. Marek Safjan, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, a obecnie sędzia Trybunału Sprawiedliwości UE.

"To sytuacja bez precedensu w naszej części Europy" - powiedział Marek Safjan w TVN24.

Jak podkreślił, podpisanie przez prezydenta nowelizacji ustawy o TK umożliwiającej PiS kontrolę nad składem Trybunału sygnalizuje, że w Polsce istnieje spór "o racje państwa prawa i o istotę demokracji", który nie zamyka się w dyskusjach prawników.

"Polska przestaje być demokratycznym państwem prawa. Zapis konstytucji o demokratycznej Polsce dzisiaj już nie ma żadnego znaczenia. Władza ustawodawcza i wykonawcza, w szczególności w osobie prezydenta Andrzeja Dudy, całkowicie lekceważą konstytucję" - powiedział "Gazecie Wyborczej" inny były prezes TK, Andrzej Zoll.

"Prezydent Duda dwiema decyzjami zapewnił sobie miejsce w historii polskiego prawodawstwa, we wszystkich podręcznikach prawa konstytucyjnego, karnego i w komentarzach do kpk. Ułaskawiając Kamińskiego, wkroczył w kompetencje sądu powszechnego, a odmawiając zaprzysiężenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego - w kompetencje Sejmu. To mi wygląda na zamach stanu" - skomentował z kolei Jerzy Stępień, również były prezes TK.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy