Reklama

Reklama

Korwin-Mikke: Kobiety przed 55. rokiem życia nie powinny głosować

​W sieci wrze po występie jednego z liderów Konfederacji Janusza Korwin-Mikkego w programie Hejt Park Krzysztofa Stanowskiego. Prezes partii KORWiN mówił m.in. o prawach wyborczych dla kobiet, osobach z niepełnosprawnościami i homoseksualizmie. Przytaczamy część jego najszerzej komentowanych wypowiedzi.

"Jestem przeciwny prawom wyborczym dla kobiet. To jest biologia. Kobieta w wieku lat 55, kiedy estrogeny przestają działać, dochodzi do wieku, kiedy może już głosować. Estrogeny to jest natura, kobiety są dopasowane do tego, żeby wychować dzieci. Mężczyzna, przynajmniej ja, nie potrafi wytrzymać z paplającym dzieckiem dłużej niż pół godziny czy godzinę. Człowiek od tego głupieje, bo z kim przestajesz takim się stajesz. Kobiety to wytrzymują bez trudności przez estrogeny".

"Kobieta jest czymś pośrednim, jeśli chodzi o wzrost, wagę, siłę i inteligencję między mężczyzną a dzieckiem.

Reklama

- Ma pan na to jakieś badania?

Niech pan poszuka w internecie, to znajdzie".

"15-letni syn jest z reguły bardziej inteligentny od swojej matki".

"Mężczyźnie nie wolno bić kobiet, ale jak kobieta mi podpadnie, to mogę ją przełożyć przez kolano i przylać w tyłek, ale nie mogę jej uderzyć, żeby ją skrzywdzić.

- Czy pan przekłada żonę przez kolano i ją bije w tyłek?

W przypadkach skrajnych trzeba to robić i nie ma rady. A jak podjąć decyzję inaczej?".

"Wszystkie znane społeczeństwa, które osiągnęły sukces używały kar cielesnych wobec dzieci".

"My, biała rasa, przegraliśmy przez takich jak pan".

- Nie biję dzieci, nie biję żony, jestem za prawami wyborczymi dla kobiet, jestem za tym, by pokazywać inwalidów w telewizji, przeze mnie ta cywilizacja upadnie?

Tak".

"Wolę jak moją córkę pedofil poklepie po pupie niż oddać ją na lekcje wychowania seksualnego"

Stanowski: Powiedział pan kiedyś, że demokracja jest głupia, bo dwóch pijaczków spod sklepu ma większe prawa niż jeden profesor.

Korwin-Mikke: Chcę za to przeprosić. Jak patrzę na niektórych profesorów uniwersytetów, to doceniam pijaczków. Trzeba dać inny przykład, może nie profesorów a przedsiębiorców.

"Nie chodzi o to, że ja chcę odebrać prawa wyborcze kobietom. Ja chcę odebrać prawa wyborcze prawie wszystkim, bo nie jestem - tfu - demokratą".

"Dzieci z zespołem Downa mają inteligencję równą mniej więcej Aborygenom australijskim albo Pigmejom. Co w tym może zranić? To jest argument, którego używam w rozmowach z ludźmi, którzy są za tym, żeby dzieci z zespołem Downa zabijać. Ja mówię: nie, bo te dzieci mają taką samą inteligencję jak Aborygeni, a ich nikt nie próbuje zabijać".

"Mając 17 lat, nawet nie wiedziałem co to jest homoseksualizm, w związku z czym nie miałem problemu z akceptacją. Jeżeli ludzie się z tym nie ujawniają, to nie robią z tego problemu.

- A jeśli się już ujawnią, to znaczy, że robią problem?

Jeśli ktoś się świadomie ujawnia i z tego robi problem, i w tym momencie on już chce, żeby go atakować. Jeśli kobieta zakłada wyzywającą czerwoną sukienkę to po to, żeby o niej mówiono".

"Nie wiemy, jakie będą długofalowe skutki szczepionki, które się pojawią.

- Homoseksualizm jest jedną z nich?

Tak, ale albinosizm mógłby pan wymienić. To wszystko jedno".

Politycy komentują występ Korwin-Mikkego

Występ Korwin-Mikkego wywołał falę komentarzy. Odnieśli się do niego także politycy.

"W świecie, w którym różni pomyleńcy nawet na uczelniach wykładają na przykład, że płeć można sobie dowolnie wybrać i zmienić, wesołe opowieści pana Janusza już naprawdę są tylko drobnymi, niewinnymi i dobrze znanymi od dziesiątek lat ekstrawagancjami" - napisał Robert Winnicki z Konfederacji.

"Korwin Mikke właśnie zniesmaczony powiedział, że szczepionki powodują homoseksualizm. Mocna kolaboracja homofobii, dezinformacji i zwykłej głupoty" - stwierdził z kolei Krzysztof Śmiszek z Lewicy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy