Gowin o programie PiS: „To nie są życzenia, to są wyliczenia”
Jarosław Gowin, lider partii „Polska Razem”, powiedział w programie „Gość poranka”, że „wyliczenia pani prezes Szydło w ogromnej mierze pokrywają się z wyliczeniami ekspertów” jego partii.

Kandydatka PiS na premiera Beata Szydło przedstawiła w sobotę program gospodarczy swojej partii. Według jej wyliczeń program 500 zł na dziecko, podniesienie kwoty wolnej od podatku i powrót do wieku emerytalnego 60/65 będą razem kosztowały 39 miliardów złotych.
- To nie są życzenia, to są wyliczenia, które oczywiście mogą być kwestionowane i dyskutowane. My jesteśmy na tę dyskusję otwarci. Każde takie prognozy makroekonomiczne muszą być oparte na pewnych założeniach, które trzeba poddać dyskusji - powiedział Jarosław Gowin.
30 mld zapasu
Podkreślił, że "wyliczenia pani prezes Szydło w ogromnej mierze pokrywają się z wyliczeniami ekspertów Polski Razem", choć jak podkreślił "nie w stu procentach". Nie uważa jednak, by był to duży problem.
- Dodatkowe wydatki to jest ok. 40 mld, w przypadku dodatkowych wpływów ponad 70 mld, czyli jest 30 mld zapasu - ocenił. Jarosław Gowin zapewnił, że zawarta w programie gospodarczym prawicy zapowiedź uszczelnienia systemu podatkowego nie jest tylko pobożnym życzeniem. - To jest droga obliczona na najbliższe 2-3 lata. (W tym czasie) jesteśmy w stanie radykalnie ograniczyć lukę podatkową - zapewnił.
Pieniędzy nie zabraknie
Wyraził przekonanie, że nie zabraknie na to pieniędzy. - W mojej ocenie wyliczenia, które przedstawiła pani prezes Szydło, zaznaczając zresztą, że to są wyliczenia szacunkowe, będą musiały być weryfikowane. Natomiast inwestycje w odbudowę polskiego przemysłu przekładają się potem na wzrost gospodarczy - zaznaczył Jarosław Gowin.