Reklama

Zatrzymał ruch uliczny. Pomagał przejść koali na drugą stronę jezdni

Mężczyzna z Queensland w Australii wyszedł na środek jezdni i próbował zatrzymywać samochody. Powód? Zauważył, że na drugą stronę drogi próbuje przejść koala. - Był zdeterminowany, aby przejść przez autostradę, więc pomyślałem, że lepiej zatrzymać ruch i mu pomóc - mówił mężczyzna.

Will Thornton z Queensland w Australii zaryzykował życie i wszedł na środek czteropasmowej autostrady po tym, jak zauważył, że przez drogę w Burleigh Heads próbuje przejść koala. 

39-letni mężczyzna siedział wraz z żoną na balkonie, kiedy zauważyli, że tuż przed nimi z drzew wychodzi zwierzę. - Rozpoczął trasę w kierunku Gold Coast Highway. Chciałem zachować dystans, ponieważ nie chciałem go zbytnio spłoszyć. Koala była zdeterminowana, aby przejść przez autostradę, więc pomyślałem, że lepiej zatrzymać ruch i pomóc - mówił mężczyzna cytowany przez "The Guardian". 

Reklama

Koala próbowała przejść przez drogę. Na pomoc ruszył mężczyzna 

Nagranie, które obiegło sieć zamieściła teściowa 39-latka Katrina Boyle. Na filmiku widać, jak bosy mężczyzna wchodzi na jezdnię i stara się zatrzymać nadjeżdżające samochody. Dotrzymuje koali kroku co jakiś czas podnosząc ręce, aby zasygnalizować kierowcą, żeby zwolnili. 

Thornton stwierdził, że ludzie byli całkiem wyrozumiali i kiedy wkroczył na jezdnię, zatrzymywali się. - Prawie zrobił pełną trasę, ale zatrzymał się i trochę odpoczął. Autostrada była dość ruchliwa w tym czasie, więc to był rodzaj szczęścia, że stało się to w ciągu dnia, kiedy mogliśmy mu pomóc - dodał mężczyzna, który uratował koalę. 

Okres godowy zwiększa przemieszczanie się torbaczy

Dave Copeman, rzecznik Rady Ochrony Środowiska Queensland przekazał, że "wideo było przypomnieniem, że siedliska koali kurczą się z powodu karczowania i przygotowania terenu pod rozwój i transport". 

- Jesteśmy w punkcie, w którym po prostu nie możemy już więcej wycinać, bo niszczymy siedliska koali - zaznaczył i dodał, że jeśli nie zaprzestaniemy działań, koalą grozi wyginięcie w środowisku naturalnym. 

Co więcej, mężczyzna doradził mieszkańcom, aby "kontaktowali się z lokalną grupą ochrony przyrody, jeśli zwierzęta potrzebują pomocy i żeby unikali ich podnoszenia" - donosi "The Guardian".

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Australia | Koala | Queensland

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy