Reklama

Reklama

Wiosna już za sześć tygodni? Tak przewiduje świstak z Charkowa

Wiosna nadejdzie za sześć tygodni - tak przewidział w sobotę (1 lutego) świstak Tymko III, mieszkaniec stacji biologicznej charkowskiego uniwersytetu im. Karazina we wschodniej Ukrainie. W tym roku świstak został wybudzony ze snu dzień wcześniej niż zazwyczaj.

Zachowanie Tymka obserwowała jego opiekunka, wykładowczyni Nadija Tokarska. 

"Tymko jest zszokowany taką pogodą, wiosna przyjdzie za sześć tygodni" - przekazała. Ponadto - według świstaka - przyszła zima będzie bez śniegu.

Jak donoszą lokalne media, za swoje prognozy zwierzak otrzymał prezent - bukiet z marchewki i jabłek.

Tymko III zamienił na stanowisku synoptyka swojego ojca - Tymka II, który przewidywał pogodę siedem razy, po czym przeszedł na zasłużoną emeryturę. Wcześniej zajmował się tym Tymko I.

Dzień Świstaka

Dzień Świstaka stacja Uniwersytetu Karazina urządza od 2004 r. wzorem rytuału ze stanu Pensylwania w USA, gdzie nadejście wiosny przepowiada najsłynniejszy świstak świata - Phil. 

Reklama

Legenda, podobno rodem z Niemiec, głosi, że jeśli świstak wyjrzy z nory i zobaczy swój cień w święto Matki Bożej Gromnicznej (2 lutego), to czeka nas jeszcze długa zima. Jeśli cienia nie będzie - wkrótce przyjdzie wiosna. Tym razem jednak świstak z Charkowa obudził się dzień wcześniej i wyprzedził Phila. 

Po raz pierwszy przodek najsłynniejszego świstaka świata ogłosił swoją prognozę w latach 80. XIX wieku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje