Reklama

Reklama

Roger Rees nie żyje. Miał 71 lat

W piątek w Nowym Jorku zmarł Roger Rees. Aktor, który sławę zyskał m.in. dzięki roli w filmie "Robin Hood: Faceci w rajtuzach", przegrał walkę z chorobą. Miał 71 lat.

Roger Rees urodził się w Aberystwyth, w Wielkiej Brytanii. Od 25 lat mieszkał w Stanach Zjednoczonych.

Za tytułową rolę w sztuce "Nicholas Nickleby" otrzymał prestiżową nagrodę Tony.

Roger Rees zagrał w kilkudziesięciu filmach, m.in. "Frida", "Król skorpion", "Prestiż". Zapamiętamy go także z komedii "Stój, bo mamuśka strzela" i "Garfield".

Ostatni film, w jakim wystąpił to "Surviovor".

Rees grał także w teatrze - można było go podziwiać na deskach w Londynie i na Broadwayu. Jeszcze kilka dni temu przygotowywał się do roli w nowym przedstawieniu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy