Potężny billboard nagle się zawalił. Kilkanaście ofiar
14 osób nie żyje, a niemal 80 zostało rannych po tym, jak podczas burzy ogromny billboard spadł na przechodniów w Indiach. Akcja ratunkowa jest utrudniona, ponieważ zawalona konstrukcja znalazła się na dystrybutorze paliwa. Władze Mumbaju uważają, że do zdarzenia nie doszłoby, gdyby nie "tandetna konstrukcja" billboardu.

Od czwartku w Mumbaju panują trudne warunki pogodowe. W poniedziałek miasto nawiedziła silna burza, która wyrwała drzewa z korzeniami i spowodowała przerwy w dostawie prądu w różnych dzielnicach. Zawalił się także ogromny billboard o wymiarach 70 na 50 metrów. W wyniku tego zdarzenia życie straciło 14 osób, a 75 zostało rannych.
Na miejscu pracowali ratownicy oraz koparka odgruzowująca miejsce zdarzenia. Gaurav Chauhan, inspektor z Narodowych Sił Reagowania na Katastrofy (NDRF) powiedział AFP, że akcję ratunkową utrudniało to, iż billboard zawalił się na dystrybutor paliwa. - Nie możemy użyć sprzętu przeciwpożarowego, musimy skorzystać z dźwigów - wyjaśnił.
Indie. Zawalił się billboard, są ofiary. "Tandetna konstrukcja"
Devendra Fadnavis z władz indyjskiego stanu Maharasztra przekazała na platformie X, że ranni są leczeni w szpitalu Rajawadi. Jak dodała, wszczęto śledztwo w sprawie tragedii. Lokalne media podały, że policja w Mumbaju wniosła sprawę o zawinione zabójstwo przeciwko właścicielowi firmy odpowiedzialnej za postawienie billboardu.
Radna miasta Rakhee Jadhav uznała, że do upadku billboardu nie doszłoby, gdyby nie jego "tandetna konstrukcja". - Gdyby został prawidłowo zamontowany, nie doszłoby do tego incydentu i nie byłoby tylu ofiar - oceniła.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!
Źródło: AFP