Reklama

Reklama

Niemcy: Radioaktywne cząstki w grzybach. 35 lat po wybuchu elektrowni w Czarnobylu

Około 95 proc. próbek leśnych grzybów zebranych w Niemczech w ostatnich sześciu latach wykazuje skażenie radioaktywnymi cząstkami z wybuchu elektrowni atomowej w Czarnobylu sprzed 35 lat - poinformował w piątek Federalny Urząd ds. Ochrony Konsumentów i Bezpieczeństwa Żywności (BVL). Stężenie nie wykracza poza limit.

Podwyższoną koncentrację promieniotwórczych izotopów cezu-137 i cezu-134 związanych z katastrofą reaktora w radzieckiej elektrowni jądrowej zauważono w szczególności na południu Niemiec - informował urząd.

W żadnej z 74 przebadanych próbek grzybów stężenie nie wykraczało poza dozwolony limit 600 bekereli (jednostka miary aktywności promieniotwórczej) na kilogram.

Federalny niemiecki urząd podaje, że w lasach substancje radioaktywne utrzymują się dłużej niż w innych środowiskach. Oznacza to, że grzyby leśne dłużej będą wykazywały skażenie promieniotwórczymi izotopami niż inne produkty spożywcze - tłumaczy BVL.

Reklama

Substancje radioaktywne nad Europą

Obawy przed długotrwałym wpływem katastrof jądrowych wywołało negatywne podejście niemieckiej opinii publicznej do energii pozyskiwanej z atomu - przypomina Agencja Reutera. 

ZOBACZ: Samosioły. Ostatni ludzie Czarnobyla

Do katastrofy w elektrowni atomowej w Czarnobylu doszło 35 lat temu - 26 kwietnia 1986 roku na terenie b. ZSRR (obecna Ukraina). Eksplozja doprowadziła do skażenia części terytoriów Ukrainy i Białorusi. Substancje radioaktywne dotarły też nad Skandynawię, Europę Środkową, w tym Polskę, a także na południe kontynentu - do Grecji i Włoch. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne