Kilka ofiar niszczycielskiego żywiołu. Niemal milion odbiorców bez prądu w Teksasie
Co najmniej cztery osoby zginęły po przejściu potężnych burz nad Teksasem w USA. Wskutek niszczycielskiego żywiołu niemal milion domów i firm jest pozbawionych prądu, wiele z nich ma powybijane szyby, a na zalanych ulicach leżą powalone drzewa. To już drugi raz, gdy w maju nad południowo-wschodnim Teksasem przechodzi potężny i niszczycielski żywioł.

W wielu hrabstwach wydano ostrzeżenia o powodziach i silnych burzach, wieczorem mogą wiać niszczycielskie wiatry, a nawet tornada - ostrzegło biuro National Weather Service w Houston.
"Schrońcie się teraz, jeśli znajdujecie się na drodze tej burzy. Schrońcie się na najniższym piętrze!" - radziło biuro NWS na platformie społecznościowej X.
USA. Potężne i niszczycielskie burze. Niemal milion odbiorców bez prądu
W całym regionie zostały zalane ulice i powalone drzewa. Ze względu na pogodę wstrzymano loty na dwóch głównych lotniskach w Houston. Na lotnisku George Bush Intercontinental Airport zarejestrowano utrzymujący się wiatr osiągający prędkość 96 km/h. Jak podkreśla agencja Reutera, miejscami podmuchy sięgały do nawet 160 km/h.
Jak wynika z danych przedstawionych przez stronę poeroutage.us - pokazującą ilu odbiorców prądu ma do niego dostęp, a ilu z nich jest go pozbawionych - na krótko przed godziną 6 czasu polskiego (przed 23 czasu lokalnego - red.) dostępu do sieci pozbawionych jest ponad 950 tys. domów i firm z hrabstwa Harris i okolic, gdzie mieszka 4,7 mln ludzi. Dwa miliony z nich to mieszkańcy największego miasta stanu - Houston.
Burmistrz metropoli John Whitmire powiedział w wywiadzie dla lokalnej stacji telewizyjnej KRIV, że znaczna część centrum Houston i jej dzielnicy handlowej została zawalona zerwanymi liniami energetycznymi i szkłem z porozbijanych okien, a w całym mieście nie działały latarnie uliczne.
Whitmire przekazał również, że na krótko przed północą w nocy z czwartku na piątek czasu lokalnego odnotowano co najmniej cztery ofiary potężnych burz. Powiedział też, że surowa pogoda zaskoczyła wielu mieszkańców i wspomniał, że kiedy żywioł nadszedł nad miasto, sam brał udział w meczu baseballowym i miał "bardzo mało czasu na schronienie".
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!