Reklama

Czy Święty Mikołaj istnieje? Dziewczynka wysłała ciastko do analizy DNA

List z niecodzienną prośbą otrzymali policjanci z Cumberland w stanie Rhode Island. Dziewczynka poprosiła o pobranie i analizę materiału DNA z przesłanego na komendę nadgryzionego ciastka i marchewki. Chciała w ten sposób potwierdzić istnienie Świętego Mikołaja. Funkcjonariusze nadali zgłoszeniu najwyższy priorytet.

Zdjęciem listu policjanci podzielili się w piątek w mediach społecznościowych. Dziewczynka poprosiła w nim o pobranie materiału DNA z fragmentów jedzenia, które rzekomo miał nadgryźć Święty Mikołaj i jeden z jego reniferów. Do prośby dziecko dołączyło profesjonalnie zabezpieczone ciastko i fragmenty marchewki.

"Ta dziewczynka ma niezwykłe podejście do prawdy i procesu dochodzeniowego. Wykonała ogromną pracę, pakując swoje dowody. Dołożymy wszelkich starań, by udzielić jej odpowiedzi" - przekazał szef policji w Cumberland Matthew J. Benson.

Reklama

Funkcjonariusze wydali w sprawie oficjalny komunikat oraz podzielili się zdjęciami, które sugerują, że Święty Mikołaj z zaprzęgiem był widziany w sąsiedztwie w noc 24 grudnia. Na jednej z fotografii osiedla widać zaskoczonego... jelenia, który prawdopodobnie miał imitować renifera.

Przesłali dowody, pokazali nowe zdjęcia

"Dowody", z których ma zostać pobrany materiał DNA, według zapewnienień funkcjonariuszy zostały wysłane do stanowego Departamentu Zdrowia i Nauk Sądowych w celu analizy. Wkrótce mają zostać ujawnione jej wyniki.

Policjanci na bieżąco aktualizują sprawę. Do ostatniego, poniedziałkowego wpisu dołączono zdjęcie z komendy policji, na którym widać osobę ubraną w strój Mikołaja.

"Osoba zainteresowana pojawiła się dziś w siedzibie głównej. Więcej informacji wkrótce" - zapewniono.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama