Reklama

Reklama

Bruksela: Komisja Europejska zdecydowała o zablokowaniu unijnych funduszy dla Węgier

Komisja Europejska zdecydowała o uruchomieniu wniosku o zablokowanie 65 proc. środków z trzech programów polityki spójności dla Węgier (7,5 mld euro) w związku z korupcją. "Mechanizm warunkowości już działa!" - napisał unijny komisarz ds. budżetu i administracji Johannes Hahn. To pierwszy taki przypadek w historii UE, od kiedy ustanowiony został dwa lata temu mechanizm warunkowości, który ma chronić budżet wspólnoty przed korupcją.

W mediach społecznościowych komisarz Hahn poinformował, że Węgry zobowiązały się do wdrążenia 17 środków naprawczych. Komisja Europejska oceniła jednak, że nie zostały one wypełnione. Komisja proponuje zawieszenie 65 proc. zobowiązań na trzy programy operacyjne w ramach polityki spójności. Jak podaje Reuters, te 7,5 mld euro to ok. 5 proc. szacowanego PKB na 2022 rok.

- Dzisiejsza decyzja jest wyraźnym dowodem determinacji Komisji w zakresie ochrony budżetu UE i wykorzystania wszystkich dostępnych nam narzędzi, aby osiągnąć ten ważny cel. (...) Chodzi o naruszenia praworządności, która zagraża wykorzystaniu i zarządzaniu funduszami UE - powiedział Hahn.

Reklama

Trzy miesiące na decyzję krajów UE

Komisarz Hahn zwrócił uwagę na systemowe nieprawidłowości w węgierskich przepisach dotyczących zamówień publicznych, niewystarczające zabezpieczenia przed konfliktami interesów, uchybienia w skutecznym ściganiu oraz niedociągnięcia w innych środkach zwalczania przekupstwa.

Rada ma teraz miesiąc na podjęcie kwalifikowaną większością głosów decyzji, czy przyjąć takie środki. W wyjątkowych okolicznościach termin ten można przedłużyć maksymalnie o kolejne dwa miesiące. Hahn powiedział, że ostatnia obietnica Węgier dotycząca odpowiedzi na krytykę UE była znaczącym krokiem we właściwym kierunku, ale musi zostać przełożona na nowe przepisy i praktyczne działania.

Mechanizm warunkowości. Bruksela zamraża środki unijne

W kwietniu KE zastosowała wobec Węgier tzw. mechanizm warunkowości. Zakłada on, że Bruksela może zamrozić środki unijne dla kraju członkowskiego, jeśli stwierdzi, że istnieje ryzyko ich niewłaściwego wykorzystania, np. defraudacji.

Wcześniej szef kancelarii premiera Orbana Gergely Gulyas zapowiedział, że rząd złożył obietnicę Komisji Europejskiej wprowadzenia do końca października poprawek do kilku ustaw krytykowanych przez KE w zamian za odblokowanie środków. Podkreślił jednocześnie, że ustanowiony zostanie "bardziej surowy i przejrzysty" system wydatkowania funduszy UE oraz nadzoru nad zamówieniami, które muszą być ogłoszone w unijnym systemie przetargów.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy