Reklama

Reklama

Tragedia nad Bałtykiem. Nie żyje ojciec i syn

W sobotnie popołudnie w pobliżu Darłówka Wschodniego nad Bałtykiem utonął 12-letni chłopiec i próbujący go uratować ojciec. O tragedii poinformowało Radio Szczecin.

Nastolatek zniknął pod wodą, przykryty przez wysokie fale. Ojciec ruszył mu na pomoc, ale nie zdołał uratować syna. Według relacji Apoloniusza Kurylczyka z zachodniopomorskiego WOPR-u, zostali wrzuceni na falochrony i nie mogli dostać się do brzegu.

Reklama

Ciała chłopca i 40-letniego mężczyzny zostały wyrzucone na brzeg przez morze. Na miejsce zostali wezwani ratownicy. Rozpoczęli akcję reanimacyjną, niestety nie udało się już uratować topielców.

Plaża, na której kąpał się chłopiec nie była strzeżona. Postępowanie wyjaśniające ws. zatonięcia ojca i syna prowadzi miejscowa prokuratura.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje