Zełenski krytycznie o starcie Rosjan na igrzyskach. "Każdy kraj widzi..."
Wołodymyr Zełenski skrytykował decyzję Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, który umożliwił części rosyjskich i białoruskich sportowców start na igrzyskach olimpijskich pod tzw. neutralną flagą. - Niech będą na niej plamy krwi, potem niech rywalizują - stwierdził. Zdaniem prezydenta Ukrainy są to jedynie "częściowe sankcje". Zełenski tłumaczył również, dlaczego zabrakło go na oficjalnej ceremonii otwarcia igrzysk.
Rosja i Białoruś oficjalnie nie biorą udziału w Igrzyskach Olimpijskich 2024 w Paryżu. Międzynarodowy Komitet Olimpijski podjął taką decyzję po wybuchu wojny w Ukrainie. W grudniu 2023 roku podjęto decyzję o dopuszczeniu do startu pod tzw. neutralną flagą sportowców z Rosji i Białorusi, którzy zdobędą kwalifikację olimpijską i nie wspierają inwazji.
17 Białorusinów i 15 Rosjan startuje w Paryżu jako indywidualni sportowcy neutralni. Mogą oni rywalizować jedynie w konkurencjach indywidualnych. Na ich strojach nie ma flag ani symboli narodowych. W przypadku wygranej nie odgrywa się hymnu.
Igrzyska Olimpijskie 2024. Zełenski ostro o stracie Rosjan
- Każdy kraj na świecie widzi, że jeśli są sportowcy rywalizujący dziś pod sztandarem neutralności, to są to sportowcy z Rosji i Białorusi. Uważam, że są to częściowe sankcje - powiedział w rozmowie z agencją AFP i przedstawicielami innych francuskich mediów.
- Niech będą na niej (na neutralnej fladze - red.) plamy krwi, potem niech rywalizują - podkreślił. Sportowcy pochodzący z Rosji i Białorusi nie brali udziału w ceremonii otwarcia igrzysk.
Sprawdź, jak przebiega wojna na Ukrainie. Czytaj raport Ukraina-Rosja.
Prezydent Ukrainy tłumaczył się ze swojej nieobecności podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich 2024 w Paryżu. Zełenskiego zaprosił prezydent Francji Emmanuel Macron.
- Chciałbym wziąć udział, gdyby nie był to tak trudny czas w moim kraju. To napięty moment na Wschodzie. Znajdujemy się w trudnej sytuacji - skomentował.
Wojna na Ukrainie. Wołodymyr Zełenski o rozmowach z Rosją
Wołodymyr Zełenski odniósł się również do kwestii rozmów pokojowych między Rosją a Ukrainą.
- Cały świat, w tym Ukraina, chce, aby Rosja dołączyła do światowych liderów na planowanym drugim szczycie pokojowym - powiedział. Jego zdaniem "nadszedł czas, aby Moskwa zasiadła przy stole".
- Ponieważ cały świat chce, nie możemy być temu przeciwni - podkreślił.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!