Słynny sportowiec marzy o spotkaniu z Andrzejem Dudą
Słynny bokser pochodzący z Filipin, Manny Pacquiao, marzy o tym, aby spotkać się z Andrzejem Dudą - donosi portal niezalezna.pl. Sportowiec miał nawet prosić ludzi prezydenta-elekta o to, aby umożliwili mu uczestniczenie w zaprzysiężeniu Dudy, które odbędzie się 6 sierpnia.

Słynny bokser z Filipin zadeklarował, że jest gotowy spotkać się z Andrzejem Dudą, którego bardzo chciałby poznać. Przyjaciel Andrzeja Dudy, Marcin Kędryna pytany przez Niezależną o tę sprawę powiedział tylko, że faktycznie, kontakt był.
"Manny Pacquiao przez osobę zaprzyjaźnioną najpierw zwrócił się z pytaniem, czy mógłby przyjechać na zaprzysiężenie Andrzeja Dudy" - mówi osoba z najbliższego otoczenia prezydenta-elekta.
Pacquiao, który niedawno przegrał walkę stulecia z Amerykaninem Floydem Mayweatherem Jr, znany jest ze swego zamiłowania do polityki. Mówi się, że mógłby nawet zostać prezydentem swojego kraju.
Nazywany "Pac Manem" sportowiec jest nie tylko znakomitym pięściarzem, mistrzem świata w ośmiu kategoriach wagowych, ale również od kilku lat pełni funkcję kongresmena.
Słynny bokser jest także znany z tego, że jest człowiekiem bardzo wierzącym. To ponoć postawa Andrzeja Dudy wobec religii miała być jednym z głównych powodów do spotkania.

KK