Sejm inwestuje miliony. Zabytkowy budynek ma odzyskać dawny blask

Jakub Szczepański

Jakub Szczepański

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
2
Udostępnij

Przynajmniej od dwóch lat Kancelaria Sejmu inwestuje w zabytkowy Budynek Komisji Sejmowych nazywany budynkiem G. Jak dotąd najwięcej pochłonęły budowa i modernizacja różnych instalacji. Trwa jednak sukcesywna wymiana mebli, tylko czerwcowy przetarg na stoły oraz krzesła pochłonie łącznie 1,2 mln zł. Zarówno PiS jak i opozycja są zgodne: remont jest niezbędny.

Budynek sejmu, zdj. ilustracyjne
Budynek sejmu, zdj. ilustracyjne Andrzej IwańczukReporter

Historia starego Budynku Komisji Sejmowych sięga XIX w. Tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zdecydowano, że posłowie będą obradować w... szkole. Chodzi o nieruchomość wybudowaną na potrzeby Instytutu Szlacheckiego. Zanim na dobre przejęli go politycy, mieściły się tu m.in. Instytut Wychowania Panien czy szpital.

"Kompleks szkolny składał się z szeregu klasycystycznych budynków, z których do naszych czasów przetrwał jeden, położony na północnym skraju działki" - pisze o nieruchomości portal dzieje.pl. Doświadczeni posłowie, z którymi rozmawia Interia, przyznają, że wartość historyczna gmachu jest nie do przecenienia. - Wielokrotnie bywałem w tym budynku na komisjach i spotkaniach. Myślę, że ma wyjątkową wartość historyczną. To serce kompleksu sejmowego, obradował w nim pierwszy Sejm Ustawodawczy po odzyskaniu Niepodległości - przypomina Sławomir Piechota z PO, przewodniczący sejmowej Komisji do Spraw Petycji.

Prace remontowe prowadzone przez Kancelarię Sejmu trwają już kilka lat. Jeśli punktem odniesienia ma być plan postępowań Sejmu, to od 2018 r. do budynku G m.in. zakupiono stoły konferencyjne i krzesła tapicerowane, meble na stanowiska Straży Marszałkowskiej czy zainstalowano wentylację mechaniczną i klimatyzację. Kilka dni temu Kancelaria Sejmu ogłosiła kolejny przetarg. Meble do sal konferencyjnych w budynkach B i G mogą pochłonąć nawet 1,2 mln zł. To 887 krzeseł, 91 stołów i stolików oraz dostawki narożne.

- Potrzeba przeprowadzenia przetargu wynika z faktu, że dotychczas użytkowane meble mają około 30 lat. Ponadto zamawiane meble będą technicznie przygotowane do wsparcia transmisji audio i wideo, realizowanych obecnie z większości sal Parlamentu - przekazało Interii Centrum Informacyjne Sejmu.

Budynek Komisji Sejmowych nazywany budynkiem G Jakub Kamiński East News

Tylko do tej pory najważniejsze prace w budynku G, z przełomu tej i poprzedniej kadencji, pochłonęły przynajmniej 17 mln zł. Nasi rozmówcy z Sejmu są jednak zgodni: z punktu widzenia pracy poselskiej, brak wolnych pomieszczeń w budynku, nawet biorąc pod uwagę niedawno wybudowany Nowy Budynek Komisji (U) przy Wiejskiej 1, to spory problem.

- W budynku G wyłączono sporo sal. Co najmniej pięć nie działa ze względu na remont. Czekamy aż zostaną otwarte, wtedy przewodniczący nie będą mieli problemów ze zwoływaniem komisji w wyznaczonych godzinach. Dzisiaj się trzeba trochę targować, ale dajemy sobie z tym radę - uchyla rąbka tajemnicy Zbigniew Babalski z PiS, wiceprzewodniczący Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych.

Podobnego zdania jest Piechota. - Zawsze brakowało sal do posiedzeń, jako przewodniczący komisji ciągle mam problem, żeby uzyskać porozumienie z innymi komisjami. Trzeba skracać bądź przyspieszać obrady. To bywa kłopotliwe, kiedy ktoś przyjeżdża z ważną sprawą z drugiego końca Polski, a ja muszę mu mówić, że salę mamy do danej godziny, bo trzeba ustąpić następnej komisji - tłumaczy polityk PO.

Zarówno jeden jak i drugi z naszych rozmówców uważa, że remont jest zasadny.

- Sam pan wie, jak budynek wygląda, zwłaszcza jeśli chodzi o wystrój wnętrz. Marszałek Witek podjęła decyzję. A remont nie polega chyba na tym, żeby pomalować ściany i wstawić stare graty. Przyznaję, że meble mnie nie przeszkadzały. Najważniejsze, żeby pomieszczenia były schludne i żeby się dało spokojnie pracować - podkreśla Babalski. Z kolei Sławomir Piechota uważa, że o wyniki remontu można być spokojnym. - Przyzwoicie zrobiono zaplecze: podjazd, toalety. Budynek jest tak stary, że nie można go naruszać ze względu na wartość historyczną. Trzeba zwrócić uwagę na dyskretną windę, są także schody - zachwala.

Budynek G to niejedyna ważna inwestycja Kancelarii Sejmu. Jeszcze niedawno było głośno o planowanym remoncie, a w zasadzie budowie, nowego domu poselskiego. Najbardziej kosztowny z wariantów, który rozpatrywała sejmowa komisja ds. immunitetowych został wyceniony na 285 mln zł. Przy takich wydatkach, renowacja zabytkowego budynku G to drobiazg.

Jakub Szczepański

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
2
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
2
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
Przejdź na