Kamil Durczok spoczął w Katowicach
Kamil Durczok został pochowany w piątek w rodzinnym grobie na cmentarzu w Katowicach. Uroczystości pogrzebowe miały miejsce w kościele pod wezwaniem Przenajświętszej Trójcy w Katowicach-Kostuchnie. Pogrzeb Kamila Durczoka miał charakter prywatny - prosiła o to rodzina zmarłego dziennikarza. Kamil Durczok odszedł nagle we wtorek 16 listopada. Miał 53 lata.

Pogrzeb dziennikarza Kamila Durczoka odbył się w piątek o godzinie 9:00 w kościele pod wezwaniem Przenajświętszej Trójcy w Katowicach-Kostuchnie. Urna z prochami zmarłego dziennikarza została złożona w rodzinnym grobie na pobliskim cmentarzu. Kilka lat temu został tam pochowany ojciec dziennikarza Krystian Durczok.
W czasie uroczystości, która miała charakter prywatny, głos zabrał brat dziennikarza, Dominik Durczok. Na organach zagrał polski kompozytor i wokalista, laureat Fryderyków Józef Skrzek.
Żałobnikom towarzyszyła również orkiestra górnicza.
Na pogrzebie, oprócz najbliższej rodziny Kamila Durczoka, pojawili się m.in. dziennikarze, politycy oraz władze Katowic.
Pogrzeb Kamila Durczoka - apel brata
Kilka dni przed pogrzebem Dominik Durczok zaapelował do mediów, aby uszanowały wolę rodziny i nie dokumentowały uroczystości pogrzebowych Kamila Durczoka. "Wolą moją, jak i mojej rodziny, w związku z rodzinnym charakterem pogrzebu mojego brata Kamila Durczoka, oświadczam, że nie życzymy sobie udziału wszelkich mediów w tym wydarzeniu, a tym bardziej jakiegokolwiek jego dokumentowania. Bardzo prosimy o uszanowanie naszej decyzji" - napisał Dominik Durczok.
Kamil Durczok, w przeszłości szef dwóch największych programów informacyjnych w Polsce, "Wiadomości" TVP i "Faktów" TVN, zmarł we wtorek w szpitalu w Katowicach, do którego trafił w poniedziałek w ciężkim stanie. Zmarł - jak podała placówka - w wyniku zaostrzenia przewlekłej choroby i zatrzymania krążenia.
Kamil Durczok. Dziennikarz związany z wieloma mediami
Kamil Durczok urodził się 6 marca 1968 r. w Katowicach. Ukończył studia z zakresu komunikacji społecznej na Uniwersytecie Śląskim. Karierę dziennikarza zaczynał w 1991 r. w Radiu Katowice.
W latach 1993-2006 Durczok był dziennikarzem Telewizji Polskiej, w latach 2006-2015 pracował w telewizji TVN - pełnił funkcję redaktora naczelnego i prowadzącego "Faktów". W latach 2016-2019 Kamil Durczok był wydawcą i redaktorem naczelnym portalu Silesion.pl.Czytaj też: Kamil Durczok nie żyje. Dziennikarz nie ukrywał swoich problemów ze zdrowiemW ciągu kariery współpracował m.in. z Radiową Trójką, RMF FM, był też felietonistą tygodnika "Wprost". W latach 2016-2017 Kamil Durczok był gospodarzem programu "Brutalna prawda. Durczok ujawnia" (później pod nazwą "Durczokracja") w Polsat News.
Kamil Durczok był laureatem wielu nagród branżowych
Kamil Durczok był także laureatem wielu nagród branżowych, m.in. nagrody Grand Press dla dziennikarza roku (2000), Złotej Telekamery w kategorii informacje (2008) oraz Wiktora dla najwyżej cenionego dziennikarza, komentatora i publicysty (2004).
Kamil Durczok nie żyje. Publikujemy archiwalne zdjęcia
Był dziennikarzem radiowym i telewizyjnym, współpracował z Telewizją Polską, TVN i Polsat News. Urodził się w Katowicach i choć dużą część swojego życia spędził w Warszawie, wrócił na Śląsk. Był doceniany i zdobywał prestiżowe nagrody, w jego życiorysie nie brakło jednak dramatów i kontrowersji. Kamil Durczok zmarł w nocy z 15 na 16 listopada 2021 roku. Miał 53 lata. Dziennikarz został pochowany 19 listopada w rodzinnym grobie w Katowicach.











W 2003 r. Kamil Durczok przeszedł chorobę nowotworową.
Kamil Durczok - kontrowersje
Na karierze Kamila Durczoka cieniem położyły się m.in. oskarżenia o mobbing i molestowanie w czasie, gdy pracował w TVN. Dziennikarz zaprzeczał oskarżeniom dotyczącym molestowania. TVN rozstał się z nim jednak za porozumieniem stron w marcu 2015 roku.
W 2019 roku Kamil Durczok, prowadząc pod wpływem alkoholu, spowodował kolizję na autostradzie. Sąd rejonowy skazał go za to na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i grzywnę, Durczok dostał też pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów.
W 2020 dziennikarz przyznał, że cierpiał na chorobę alkoholową i depresję.