Reklama

Reklama

Chory na cukrzycę zamiast do szpitala trafił na izbę wytrzeźwień. Sprawę umorzono

Maciej Dąbek, cukrzyk, zasłabł w autobusie. Mimo tego że był trzeźwy, zamiast do szpitala, trafił na izbę wytrzeźwień. Nie pomogły mu odpowiednie dokumenty medyczne w plecaku, specjalna opaska na ręku ani nawet badanie na zawartość alkoholu we krwi. O sprawie informuje TVN24.

Do zdarzenia doszło w lutym. Dziś prokuratura w Zabrzu umorzyła śledztwo w tej sprawie.

Historię Macieja Dąbka przypomina TVN24. Mężczyzna jechał miejskim autobusem, gdy nagle zasłabł - jak się później okazało, z powodu niedocukrzenia. Kierowca autobusu pomyślał, że chory jest pijany i zamiast pogotowia, wezwał strażników miejskich. Funkcjonariusze zawieźli pana Macieja na izbę wytrzeźwień.

Tam obudził się w samej bieliźnie. Tłumaczył, że cierpi na cukrzycę. W odpowiedzi miał usłyszeć: "Uspokój się, bo zapniemy cię w pasy".

Zdaniem prokuratury, straż miejska nie przekroczyła swoich uprawnień. Nie doszło też do narażenia życia lub zdrowia chorego, "bo lekarz w izbie z pewnością by mu pomógł, gdyby się jego niedocukrzenie się zwiększyło".

Reklama

Maciej Dąbek zapowiada, że odwoła się od decyzji prokuratury.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy