Reklama

Reklama

Atak na Sewastopol. Analitycy nie mają wątpliwości

Analitycy z amerykańskiego think tanku Instytut Studiów nad Wojną wskazują, że to Ukraina mogła uderzyć w bazę Rosjan w Sewastopolu. Zaatakowana została tam jedna z zacumowanych w porcie fregat. Podkreślono, że takie operacje w czasie konfliktu są uprawnionymi działaniami wojennymi, a nie "terroryzmem", jak twierdzi Rosja.

"Siły ukraińskie prawdopodobnie przeprowadziły atak pod Sewastopolem na fregatę klasy 'Grigorowicz', należącą do Floty Czarnomorskiej" - powiadomił ISW. Powołał się na nagrania z mediów społecznościowych, na których zarejestrowano "nieznaną liczbę aparatów bezzałogowych celujących do co najmniej jednej fregaty".

Ukraina a Sewastopol. Rosja ISW: Powściągliwa odpowiedź

Na nagraniach tych widać było kłęby dymu w pobliżu portu w Sewastopolu na anektowanym Krymie i - jak się wydaje - działania rosyjskiej obrony przeciwlotniczej. Następnie ministerstwo obrony Rosji oznajmiło, że siły ukraińskie użyły siedmiu aparatów bezzałogowych, by przeprowadzić "'atak terrorystyczny' przeciwko Flocie Czarnomorskiej i celom cywilnym w Sewastopolu" - relacjonował ISW.

Reklama

Jednakże - podkreślił think tank - "ataki na okręty wojenne w czasie wojny są uprawnionymi działaniami wojennymi, a nie aktami terroru". "Jeśli to Kijów wydał rozkaz tego ataku, to byłaby to proporcjonalna, a nawet powściągliwa odpowiedź na szeroką rosyjską kampanię bombardowań strategicznych, wymierzoną w cele cywilne na całej Ukrainie i prowadzoną w ostatnich kilku tygodniach" - ocenili amerykańscy analitycy.

Przypomnieli, że rosyjska Flota Czarnomorska posiada trzy fregaty klasy Admirał Grigorowicz, zdolne do przenoszenia pocisków manewrujących Kalibr. "Decyzja Ukrainy, by obrać tym razem za cel fregatę przenoszącą Kalibry, ma sens, biorąc pod uwagę nasilenie rosyjskiej kampanii ostrzałów rakietowych i przy użyciu dronów, wymierzonej w ukraińską infrastrukturę energetyczną" - dodał ISW.

W raporcie zastrzeżono, że siły ukraińskie nie przyznały się do ataku w Sewastopolu. Nie jest też jasne, jakie szkody wyrządziła ta operacja. Rosyjskie ministerstwo obrony zapewniło, że wszystkie aparaty bezzałogowe zostały zniszczone, natomiast atak spowodował niewielkie uszkodzenia na okręcie 'Iwan Gołubiec'. Nie wspomniało przy tym o żadnych szkodach na fregacie klasy Grigorowicz. Jednakże - dodał ISW - również w kwietniu br., gdy ukraińskie wojska zatopiły krążownik "Moskwa", rosyjskie ministerstwo zaprzeczało, by jednostka została uszkodzona.

Czytaj też: Krym: Wybuchy w Sewastopolu. Rosjanie oskarżyli o atak dronami

Sewastopol zaatakowany. Rosja o "ataku terrorystycznym"

W sobotę rano w Sewastopolu, który jest bazą rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, słychać było eksplozje. Ukraiński portal zn.ua poinformował, że zamknięto dla żeglugi zatokę pomiędzy północną i południową częścią miasta. Propagandowe media rosyjskie oświadczyły, że okręty Floty Czarnomorskiej "odpierają atak dronów" - relacjonował serwis.

Ukraińskie dowództwo operacyjne Południe poinformowało w oficjalnym oświadczeniu, że nie może potwierdzić doniesień o zniszczeniu trzech rosyjskich okrętów przenoszących pociski manewrujące Kalibr. Rosja zaś oświadczyła, że doszło do "ataku terrorystycznego" i ogłosiła, że wycofuje się z tzw. inicjatywy zbożowej dotyczącej transportu żywności z ukraińskich portów.

Niepotwierdzone doniesienia w ukraińskich mediach społecznościowych wymieniały fregatę rakietową "Admirał Makarow" jako jeden ze statków, na których doszło do eksplozji. Jest to jedna z trzech fregat projektu 11356R/M ("Admirał Grigorowicz"). Bliźniacze jednostki "Admirał Essen" i "Admirał Grigorowicz" brały udział w interwencji rosyjskiej w Syrii, prowadząc ostrzały z użyciem pocisków manewrujących Kalibr. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy