Reklama

Reklama

PKP Intercity. Ten sam utwór Fryderyka Chopina w pociągach Pendolino. Posłowie Polski 2050 chcą zmian

Obojętnie, czy stacja jest w Tczewie, Krakowie albo Opolu - pasażerowie składów Pendolino z floty PKP Intercity podczas każdego planowego postoju słuchają tego samego nokturnu Fryderyka Chopina. Politycy Polski 2050 Hanna Gill-Piątek i Michał Gramatyka obawiają się, że notoryczne powtórki mogą zniechęcić podróżnych do muzyki polskiego kompozytora. Tą niebłahą sprawą zajęły się dwa ministerstwa i centrala Polskich Kolei Państwowych.

Podczas każdego postoju na stacji pasażerowie pociągów Express Intercity Premium - obsługiwanych składami Pendolino - mają okazję wysłuchać jednego z utworów Fryderyka Chopina. Chodzi o "Nokturn Es Dur" (op. 9), którego dźwięki delikatnie sączą się z głośników nad fotelami. 

Utwór polskiego maestra fortepianu odtwarzany jest w Pendolino od 2014 r., czyli od początku kariery tych pociągów na polskich torach. Obecnie, poza informacjami o najbliższych miejscach zatrzymania, towarzyszą mu również m.in. covidowe przypomnienia o zakładaniu maseczek.

Muzyka Chopina w Pendolino. "Może wzbudzić zniechęcenie"

Na wirtuozerię Chopina ujawnioną w "kolejowym" nokturnie zwrócili uwagę parlamentarzyści Polski 2050 Hanna Gill-Piątek oraz Michał Gramatyka. Jak przyznali w poselskiej interpelacji, utwór ten "jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej rozpoznawalnych" w dorobku artysty. Dokument ich autorstwa nie jest jednak analizą Chopinowskiej klasyki, lecz prośbą o urozmaicenie muzycznego akompaniamentu w składach PKP Intercity.

Reklama

Politycy ubolewają, że podróżni pokonujący na pokładach Pendolino spore dystanse, muszą słuchać "Nokturnu Es Dur" nawet kilkanaście razy. Na tapetę wzięli trasę Bielsko-Biała - Gdynia Główna. Pociągi EIP pokonują ją w 6,5 godziny, a po drodze zaliczają 19 dworców i tyle samo minikoncertów Chopina. 

"Mimo zgodnej oceny znawców muzyki klasycznej wskazujących na kompozycyjną doskonałość nokturnu, z pewnością podzieli Pan Minister stanowisko, że wielokrotne słuchanie tego samego motywu muzycznego może wzbudzić zniechęcenie słuchacza. W szczególności w sytuacji, gdy podróż pociągiem odbywana jest przezeń wiele razy w ciągu miesiąca" - zauważyli Gill-Piątek i Gramatyka.

Posłowie zmartwili się również, iż "bezustanne odtwarzanie" jednego z fortepianowych popisów XIX-wiecznego artysty może doprowadzić wręcz do antypromocji jego muzyki. "Na to mistrz Chopin z pewnością nie zasłużył" - uznali.

Posłowie sugerują: PKP mogłyby odtwarzać Chopinowskie preludia

Przedstawiciele Polski 2050 nie zapomnieli, aby w interpelacji zasugerować, jakie inne utwory Fryderyka Chopina mogłyby umilać przejażdżkę najdroższymi spośród pociągów PKP Intercity. "Może warto sięgnąć po cykl preludiów Fryderyka Chopina. To 24 utwory skomponowane we wszystkich 24 tonacjach; stanowią spójną całość, nawiązującą do najlepszych, bachowskich wzorców, podążającą za ideą nieskończoności" - opisali.

Parlamentarzyści wyliczyli, że wspomniany przez nich cykl trwa około 45 minut, co - ich zdaniem - zapewnia "niepowtarzalność motywów przez całą długą podróż". To miałoby natomiast pozytywnie wpłynąć na propagowanie twórczości Chopina, zwłaszcza gdy lektor przed pierwszym akordem poinformuje pasażerów o tytule, tonacji i numerze kompozycji.

Interwencja Hanny Gill-Piątek i Michała Gramatyki nie przeszła bez echa. Wywołane do tablicy Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, słowami jego wiceszefa Jarosława Sellina, odpowiedziało jednak, że "nie ma tytułu prawnego", aby jakkolwiek "ingerować w funkcjonowanie" PKP. Jak stwierdził resort, nie może on dobierać utworów towarzyszącym podróżnym przemierzającym Polskę po torach.

PKP: Nokturn Chopina jest integralną częścią podróży

Do kolejowo-muzycznego problemu szerzej odniosło się Ministerstwo Aktywów Państwowych. Jego urzędnicy, zmobilizowani interpelacją posłów Polski 2050, zapytali PKP S.A. - posiadacza wszystkich akcji PKP Intercity S.A. - jak to właściwie jest z tym Chopinem w Pendolino. 

Kolejarze odpowiedzieli, że "Nokturn Es Dur" (op. 9) stał się integralną częścią podróży pociągami EIP. Jak jednocześnie przypomnieli, w 2019 roku, któremu patronował Stanisław Moniuszko, tymczasowo zmieniono kompozycję na inną, autorstwa drugiego z muzyków.

"W ocenie PKP Intercity zmiany w tak symbolicznej warstwie powinny być dokonywane z należytą starannością, dbałością o utrzymanie najwyższych standardów i z poszanowaniem opinii pasażerów. W swych wyjaśnieniach (zarząd przewoźnika) wskazał, że spółka regularnie przeprowadza badania satysfakcji klienta i dokonuje analizy oferowanych produktów" - przekazał wiceminister aktywów państwowych Maciej Małecki.

Jak dodał, "trwa weryfikacja standardów obowiązujących w poszczególnych kategoriach pociągów, w tym Express Intercity Premium", a PKP Intercity "do tej pory nie otrzymywało zgłoszeń sugerujących negatywny odbiór odtwarzanego utworu". 

Inna muzyka w PKP Intercity? Przeszkody również "techniczne"

Okazuje się także, że nawet gdyby podróżni nie zachwycali się muzyką klasyczną, system zarządzania multimediami w składach Pendolino pozwala na wgranie tylko jednego pliku dźwiękowego. "Nie ma możliwości technicznych emisji różnorodnych utworów na poszczególnych stacjach" - dodał Małecki.

Wychodzi więc na to, że Chopinowski nokturn bez zmian będzie towarzyszył komunikatom w stylu: "Następna stacja: Warszawa Zachodnia" oraz zaproszeniom do WARS-u. Podobnych zmartwień nie mają melomani kupujący bilety na inne rodzaje pociągów PKP Intercity: TLK, IC czy EIC. Zwłaszcza w tych pierwszych, obsługiwanych nierzadko wagonami pamiętającymi PRL, w przedziałach słychać jedynie zapowiedzi najbliższego dworca - pod warunkiem, że głośnik w ogóle działa.

Wiktor Kazanecki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama