Przecieki na maturze 2020. CKE wskazała możliwe źródło
"Trwają przesłuchania, staramy się dotrzeć do źródła przecieków materiałów egzaminacyjnych" - poinformowała w środę (8 lipca) rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Mirosława Chyr. Z informacji przekazanych przez śledczych wynika, że CKE wskazała w zawiadomieniu możliwe źródło przecieków.

Śledztwo dotyczące przecieków maturalnych wszczęła Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Sprawa dotyczy egzaminów dojrzałości z języka polskiego oraz matematyki. Zawiadomienie w tej sprawie złożyła Centralna Komisja Egzaminacyjna.
CKE wskazała możliwe źródło przecieku
Jak poinformowała rzeczniczka prokuratury Mirosława Chyr, czynności w tej sprawie zlecono Komendzie Stołecznej Policji. Mają one trwać do końca lipca. Obecnie - jak wskazała Chyr - trwają przesłuchania.
Z informacji śledczych wynika, że w zawiadomieniu Centralnej Komisji Egzaminacyjnej wskazana została osoba, "którą można typować jako odpowiedzialną za to zdarzenie".
Nagły wzrost wyszukiwań "Wesela" w sieci
W dzień egzaminu, ale przed jego rozpoczęciem, ok. godz. 6.30 w woj. podlaskim zanotowano wzrost wyszukiwań w Google frazy "wesele elementy fantastyczne".
O sprawie poinformował na Twitterze profil "Emocje w sieci", analizujący nastroje internautów. Jak podał, ok godz. 6.30 zaczęto wyszukiwać frazy "wesele elementy fantastyczne" i "wesele fantastyka", a ok. godz. 7 - dokładny temat tegorocznej matury z polskiego na poziomie podstawowym: "Jak wprowadzenie elementów fantastycznych do utworu wpływa na przesłanie tego utworu? Rozważ problem i uzasadnij swoje zdanie, odwołując się do podanych fragmentów 'Wesela'".
Zauważono, że działo się tak tylko w woj. podlaskim. Załączono przy tym wykresy z Google Trends pokazujące zainteresowanie wyszukiwanymi frazami w ujęciu czasowym. Między godz. 7 a 9 zanotowano też pojedyncze wyszukiwania frazy "Anna Kamieńska". Jej wiersz również pojawił się na tegorocznej maturze.