Reklama

Reklama

Znalazł sposób na łatwiejszy zakup węgla? PGG: Przestrzegamy

Węgiel z e-sklepu PGG kupić jest trudno. Ten problem miał Bartosz, i - aby ułatwić sobie zadanie - stworzył specjalną wtyczkę do przeglądarki. Ta podczas sesji sprzedażowej sama odświeża stronę sklepu i po jej załadowaniu dodaje do koszyka produkt, w który celuje kupujący. Gdy udało mu się z pomocą tego narzędzia kupić węgiel sobie i rodzinie, zaczął je za darmo udostępniać innym. Autor wtyczki zapewnia, że jest ona bezpieczna. Rzecznik prasowy PGG Tomasz Głogowski przestrzega jednak przed "używaniem tego typu oprogramowania".

"Nadal nie masz czym ogrzać domu? Dodaj wtyczkę do przeglądarki i przestań tracić czas na bezskuteczne odświeżanie" - czytamy na stronie czymogrzac.pl. To tu można znaleźć narzędzie, które ma ułatwić zakup węgla z e-sklepu PGG.

Problemy z kupnem węgla w PGG

Autorem tego projektu jest Bartosz. - Wtyczka powstała na początku dla celów prywatnych, aby ułatwić mi zakup węgla dla siebie i rodziny. Po tym, jak na grupach facebookowych mijałem kolejne wpisy od ludzi, którzy z rozgoryczeniem opisywali swoją kilkumiesięczną walkę o węgiel z PGG, zdecydowałem się na publikację - mówi Interii. I dodaje, że przygotowanie pochłonęło dużo czasu, dlatego wtyczka miała być płatna, jednak ostatecznie ukazała się dla wszystkich za darmo.

Reklama

- Narzędzie miało służyć przede wszystkim osobom "nietechnicznym", ponieważ to oni cierpią w tej całej sytuacji najbardziej - komentuje Bartosz.

Bartosz mówi Interii, że wtyczkę w ostatnich 15 dniach zainstalowało około tysiąca osób. - Każdej sesji kolejni użytkownicy zgłaszają swoje udane zakupy - dodaje.

PGG: Przestrzegamy przed używaniem tego typu oprogramowania

Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy PGG, pytany o te narzędzie odpowiada: - Przestrzegamy przed używaniem tego typu oprogramowania!

- Nie jest to narzędzie, które było testowane przez nas. Nie udostępniamy takich narzędzi oraz informacji o tego typu rozwiązaniach, więc nie możemy zagwarantować, że oprócz pomocy w zakupie wtyczka nie dokona zmian w oprogramowaniu na komputerze klienta i spowoduje zaszyfrowanie danych lub też ich wyciek - komentuje Głogowski.

Informuje również, że jeżeli systemy bezpieczeństwa zakwalifikują użytkowników korzystających z tego rozwiązania za "niebezpiecznych", tacy klienci zostaną automatycznie zablokowani

Dopytywany, czy ta konkretna wtyczka została już uznana za niebezpieczną, mówi, że "jeszcze nie była przyczyną zgłoszenia". - Ale nasze systemy na bieżąco wychwytują i analizują niebezpieczne zachowania - podkreśla. Jakie? Na przykład próby automatycznych transakcji za pomocą programów komputerowych. - To jest wychwytywane i skutecznie blokowane - zapewnia.

- Poza tym przy podejrzanych działaniach przekazujemy także takie informacje do organów ścigania - dodaje.

Wtyczna do zakupu węgla? "Zwykła automatyzacja"

- Doskonale rozumiem, że PGG nie zaleca tego typu rozwiązań, jednak mogę zapewnić, że spośród dostępnych w sieci narzędzi (dodatkowo wszystkie inne są płatne), wtyczka CzymOgrzac jako jedyna nie podejmuje działań, które mogłyby dodatkowo obciążać infrastrukturę ich sklepu - komentuje jej twórca.

- Wtyczka nie ma na celu obchodzenia zabezpieczeń wprowadzonych przez PGG oraz nie wykorzystuje żadnych szkodliwych i nieetycznych praktyk. Jest to zwykła automatyzacja, która nie różni się zbytnio od działań normalnego użytkownika - dodaje.

- Mechanizm automatycznego odświeżania jest napisany w taki sposób, by nie wysyłać nadmiarowych zapytań do serwera PGG, a jedynie pomóc użytkownikowi w załadowaniu strony z produktami podczas sesji, oszczędzając przy tym jego nerwy i przede wszystkim czas - podsumowuje Bartosz.

Wtyczka weryfikowana przez Google

Pytany o bezpieczeństwo wtyczki wskazuje, że jest ona dostępna do pobrania w Chrome Web Store, a "proces weryfikacji przebiega pod nadzorem pracownika Google". - Dodatkowo aby w ogóle wysłać narzędzie do publikacji, trzeba potwierdzić swoje dane, uiszczając opłatę przy rejestracji oraz szczegółowo opisać działanie poszczególnych modułów - wskazuje.

- Jest to zwykła wtyczka, a nie program komputerowy, dlatego działa ona w ściśle izolowanym środowisku. Nie ma więc możliwości, aby z poziomu samego narzędzia wykonywać jakiekolwiek czynności poza obrębem otwartej karty ze sklepem PGG. Dodatkowo kod, który wykonuje się na stronie, nie jest i nie może być w żaden sposób szyfrowany, więc gdyby wtyczka w jakikolwiek sposób przetwarzała dane wrażliwe, osoby które są chociaż odrobinę "techniczne" natychmiast nagłośniłyby sprawę. Staram się prowadzić wszystko jak najbardziej transparentnie i w zgodzie z zasadami PGG - podsumowuje Bartosz.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy