Reklama

Reklama

​Ksiądz przekonywał, że w maseczkach można się zatruć. Kuria wyciąga konsekwencje

Ksiądz Daniel Galus, który wzywał wiernych do zdejmowania maseczek w kościele, został ukarany przez kurię częstochowską.

W październiku w internecie pojawiły się nagrania z nabożeństwa, podczas którego duchowny z kościoła pw. Zesłania Ducha Świętego w miejscowości Czatachowa w gminie Żarki (woj. śląskie) wzywał wiernych do zdejmowania maseczek w kościele. Ksiądz, który już wcześniej zasłynął z budzących kontrowersje działań i wypowiedzi, przekonywał, że w maseczkach można się zatruć.

Reklama

Archidiecezja częstochowska odcięła się wówczas od działań i wypowiedzi księdza, który już w marcu otrzymał naganę kanoniczną, zapowiadając dalsze kroki dyscyplinarne wobec niego. W środę (18 listopada) kuria opublikowała komunikat w sprawie ks. Daniela Galusa i zgromadzonej wokół niego grupy wiernych, określającej się jako Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa. Dzień wcześniej z księdzem spotkali się metropolita częstochowski abp Wacław Depo i biskup pomocniczy Andrzej Przybylski.

Treść oświadczenia

"W związku z okazywaną przez ks. Galusa postawą nieposłuszeństwa, braku reakcji na udzieloną mu naganę i wywoływanym tym samym zamętem i zgorszeniem wśród wiernych, a także wobec niepokojących zjawisk coraz mocniej dotykających kierowaną przez niego grupę, (...) ks. Galusowi zakomunikowano decyzję o nakazie odbycia półrocznego (...) czasu rekolekcyjnego odosobnienia, czyli podjęcia samotnej modlitwy i pokuty za Kościół i wspólnotę, rozeznania swojej drogi w dalszej posłudze duszpasterskiej, opuszczenia pustelni w Czatachowej (będącej w całości własnością archidiecezji częstochowskiej) oraz przebywania we wskazanym mu miejscu" - poinformował w środę rzecznik archidiecezji częstochowskiej ks. Mariusz Bakalarz.

Ponadto ks. Galus otrzymał polecenie powstrzymania się od publicznego sprawowania funkcji kapłańskich zarówno dla samej wspólnoty, jak i poza nią. W odosobnieniu we wskazanym przez kurię miejscu duchowny ma przebywać od 29 listopada tego roku do 29 maja 2021 r.

Decyzją częstochowskiej kurii członkowie kierowanej przez ks. Galusa grupy, która - jak podano w komunikacie - nie ma dotąd zatwierdzenia kościelnego, powinni potraktować najbliższe pół roku, kiedy ksiądz opuści pustelnię "jako sposobność do uspokojenia emocji, ale nade wszystko w modlitwie rozeznać swoją drogę i wierność Kościołowi".

"Jeśli zostaną spełnione powyższe warunki, podjęte zostaną wspólne kroki na drodze uregulowania sytuacji samego ks. Galusa, jak również wspólnoty" - poinformował w komunikacie ks. Mariusz Bakalarz.

"Wypowiedzi ks. Galusa nie są głosem Kościoła"

We wcześniejszym oświadczeniu, w październiku bieżącego roku, częstochowska kuria przeprosiła "wszystkich zgorszonych za powstały zamęt" i oświadczyła, że "wypowiedzi ks. Daniela Galusa nie są w żadnej mierze głosem Kościoła, który stale przypomina, że zachowywanie zasad bezpieczeństwa sanitarnego jest wypełnieniem przykazania miłości poprzez wzajemną troskę o swoje bezpieczeństwo. Traktowanie zaś sakramentów i sakramentaliów w sposób zabobonny jest zupełnym niezrozumieniem i wypaczeniem ich sensu" - napisano.

W marcu tego roku ks. Galus otrzymał karę nagany kanonicznej, która była reakcją na jego wypowiedzi i nierespektowanie przepisów państwowych i zarządzeń władz kościelnych dotyczących zasad bezpieczeństwa w czasie pandemii. Został wówczas także zobowiązany do powstrzymania się od krytyki przepisów państwowych i kościelnych, a także do ścisłego respektowania wszelkich zasad bezpieczeństwa.

"Wobec nieposłuszeństwa i trwania w uporze, które powoduje zamęt i zgorszenie, w najbliższym czasie podjęte zostaną dalsze kroki dyscyplinarne wobec ks. Galusa" - zapowiedziała w październiku kuria.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje