Reklama

Reklama

"Nocne Wilki" wróciły na Białoruś

Grupa rosyjskich motocyklistów związanych z organizacją Nocne Wilki wróciła na Białoruś. Na polsko - białoruskim przejściu granicznym w Terespolu strażnicy wręczyli im decyzje o odmowie wjazdu na teren naszego kraju. Jak jednak donosi reporter RMF FM Przemysław Marzec "Nocne Wilki" po raz kolejny spróbują jutro przekroczyć granicę.

Rzecznik prasowy Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej Dariusz Sienicki powiedział IAR, że wszystko przebiegło spokojnie i motocykliści zawrócili na teren Białorusi. Dodał, że "odmowa ta wiąże się z niespełnieniem przez te osoby warunków wjazdu i pobytu na terytorium naszego kraju". 

Dariusz Sienicki nie chciał odpowiedzieć na pytanie, jakich warunków nie spełnili rosyjscy motocykliści. Stwierdził jedynie, że określa je ustawa o cudzoziemcach oraz kodeks graniczny Schengen. Są to m.in. ważne dokumenty podróży i pobytu. Wcześniej polski MSZ przekazał Rosji notę, w której odmówił udzielenia zgody na wjazd rajdu rosyjskich motocyklistów na terytorium naszego kraju. W reakcji na to przedstawiciele "Nocnych Wilków" zapowiadali, że będą wjeżdżać do Polski indywidualnie.

Reklama

Jak donosi korespondent RMF FM Przemysław Marzec, część grupy Nocnych Wilków pozostała w Brześciu. Czekają na swego lidera Aleksandra "Chirurga" Załdostanowa. Ma on przywieźć do Brześcia pochodnię pamięci i posłanie od rosyjskich weteranów, napisane w czterech językach - po niemiecku, polsku, słowacku i czesku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje