Reklama

Reklama

Pożary katolickich kościołów w Kanadzie. Efekt odkrytych grobów?

W ostatnich dniach na terenie Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie spłonęły cztery katolickie kościoły. Wcześniej, przy byłych katolickich szkołach dla rdzennej ludności, znaleziono ponad tysiąc ciał. Policja bada sprawę podpaleń. Do tej pory nikogo nie zatrzymano.

W sobotę, 26 czerwca, w ciągu godziny podpalone zostały dwa katolickie kościoły w indiańskich wioskach w regionie Kolumbii Brytyjskiej. Jak relacjonuje miejscowa policja oba zostały doszczętnie zniszczone. Służby nadal badają sprawę podpalenia w Penticsion i Oliver, oddalonych o około 50 km. Podpalenia mogą mieć związek z ostatnimi odkryciami. 

Szokujące odkrycie

W poprzednim miesiącu natrafiono na masowy grób przy dawnej katolickiej szkole z internatem. Spoczywało tam 251 ciał. Przed tygodniem w Saskatchewan, w kolejnej zbiorowej mogile znaleziono 751 ciał.

Czytaj więcej na polsatnews.pl

Reklama

Jak podają media szkoły z internatem powstawały na terenie całej Kanady w XX i XX w. Trafiło do nich 150 tys. dzieci inuitów i metysów, które zostały odebrane swoim rodzicom. Rdzenna ludność miała w ten sposób asymilować się z mieszkańcami o białym kolorze skóry.

"Kulturowe ludobójstwo"

Tragiczną historię szkół dla rdzennych mieszkańców pierwszy raz udokumentowano w 2015 roku, gdy zakończyły się prace Komisji Prawdy i Pojednania na temat 150 lat działania 139 przymusowych szkół dla indiańskich, inuickich i metyskich dzieci. Komisja określiła w swoim raporcie działalność szkół jako "kulturowe ludobójstwo", opisując niszczenie języka i kultury, prześladowania i przemoc. Ostatnie szkoły, przez które przeszło ok. 150 tys. dzieci, zamykano dopiero w latach 90. XX wieku. Były one finansowane z federalnego budżetu i prowadzone przez Kościół katolicki (60 proc.) i Kościoły protestanckie (40 proc.).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje