Reklama

Reklama

Groźny chrząszcz w polskich lasach. Na początku wakacji uważaj na oleicę krówkę

Początek wakacji to czas, gdy w polskich lasach można spotkać niebezpiecznego chrząszcza - oleicę krówkę. Owad występuje na terenie całej Polski, a wytwarzana przez niego trucizna jest jedną z najsilniejszych znanych w przyrodzie. Jak wygląda i gdzie występuje oleica krówka? Czy chrząszcz jest rzeczywiście niebezpieczny dla człowieka?

Wybierasz się do lasu? Uważaj na oleicę krówkę. Mówi się, że ten owad jest najgroźniejszym chrząszczem w Polsce, a jego trucizna jest dla człowieka szkodliwa. Czy tak jest w rzeczywistości? Odpowiedź znajdziesz w naszym artykule.    

Oleica krówka - groźny chrząszcz polskich lasów 

Oleica krówka to gatunek chrząszcza z rodziny majkowatych o czarnym, niebieskoszarym lub ciemnogranatowym ubarwieniu ciała z metalicznym połyskiem. Owad jest dość duży i osiąga do 35 mm długości. Osobniki dorosłe mają skrócone pokrywy skrzydłowe i pękaty odwłok. Ponadto samice są znacznie większe od samców i mogą składać nawet do 10 tys. jaj.

Reklama

Po wykluciu z jaj larwy wspinają się na kwitnące rośliny, gdzie czekają na przyloty pszczół, do których następnie się przyczepiają. W ten sposób oleicy krówki dostają się do gniazda pszczół, gdzie żerują na pszczelich jajach, pyłku i nektarze, przechodząc dalszy rozwój. 

Oleica krówka występuje na terenie całej Polski, w Europie, części Azji, a nawet Północnej Afryce o umiarkowanym klimacie, jednak wszędzie jest nieliczna. Zamieszkuje różnorodne siedliska, jednak najbardziej lubi miejsca słoneczne i porośnięte trawą. Tego groźnego chrząszcza można spotkać w Polsce od kwietnia do czerwca

Oleica krówka wytwarza truciznę 

Jak informuje Nadleśnictwo Dojlidy, nazwa oleicy nawiązuje do jej mechanizmu obronnego - podczas sytuacji stresowych chrząszcz wydziela oleistą, żółtą ciecz, zawierającą silnie trujący związek chemiczny. Chodzi o kantarydynę, która zaliczana jest do grupy terpenów. W dawniej medycynie ten związek chemiczny był wykorzystywany jako składnik dominujący wszelkiego rodzaju afrodyzjaków pitnych, zwanych "hiszpańską muchą". Działanie kantarydyny pobudzało zakończenia nerwowe i błony śluzowe układu moczowo-płciowego. 

Prawdopodobnie ten związek chemiczny był też składnikiem aqua tofana, czyli słynnej trucizny produkowanej przez Gulię Tofanę w czasach Medyceuszy. Kilka kropel tego jadu powodowało natychmiastową śmierć. Co ciekawe, ta mikstura była kupowana przede wszystkim przez kobiety, które chciały pozbyć się swoich niewiernych kochanków lub mężów.   

Jak groźny jest jad oleicy krówki?

Kantarydynę produkują tylko samce oraz młodsze stadia rozwoju oleic. Dawka śmiertelna dla człowieka to około 0,03 g tej substancji. Stężenie kantarydyny w olejku wytwarzanym przez oleicę krówkę jest zbyt małe, by zabiło człowieka. Leśnicy podkreślają jednak, że toksyna może bardzo silnie podrażnić skórę, szczególnie gdy dostanie się do nosa lub oczu.

Jak czytamy na stronie Lasów Państwowych, podczas spotkania z oleicą krówką nie należy panikować. Po przypadkowym dotknięciu ważne jest, by nie przecierać oczu, ust i nosa i natychmiast umyć ręce. 

Czytaj również:

Komar tygrysi. Jak wygląda, czy jego ukąszenie jest groźne, jakie choroby przenosi?

Ukłuł Cię kleszcz? Ekspert radzi, jak go usunąć

Nowy sposób na kleszcze. Jest prosty i niezwykle skuteczny

Zobacz także:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy