Reklama

Reklama

Ukradł rury z budowy A2. Chciał wykorzystać je na swojej posesji

49-letni mieszkaniec województwa mazowieckiego ukradł sześciometrowe rury z budowy autostrady A2 - poinformowała policja z Siedlec. Mężczyzna tłumaczył funkcjonariuszom, że chciał zrobić przepusty wody na własnej posesji. Grozi mu do pięciu lat więzienia.

Jak poinformowała we wtorek rzeczniczka siedleckiej policji nadkom. Agnieszka Świerczewska, zgłoszenie o nocnej kradzieży sześciu rur karbowanych złożył kierownik budowy.

Ustalono sprawcę kradzieży. Przyjechał własnym samochodem

Mundurowi dość szybko ustalili, że prawdopodobnym sprawcą kradzieży jest mieszkaniec pobliskiej miejscowości. Kiedy funkcjonariusze zjawili się u niego, mężczyzna początkowo zaprzeczał, że ma cokolwiek wspólnego z kradzieżą. "Zmienił zdanie, gdy na jego posesji odnaleziono skradzione rury, które na dodatek rozpoznał wezwany na miejsce kierownik budowy" - przekazała rzeczniczka.

Reklama

Zobacz też: Wojna na Ukrainie. Siergiej Ławrow kontra ukraiński dziennikarz

49-latek został zatrzymany. Za kradzież mienia grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna przyznał w końcu, że zamierzał wykorzystać rury do wykonania przepustów wody. Na teren budowy pojechał nocą własnym samochodem z przyczepką i w ten sposób przetransportował je na swoją posesję.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy