Reklama

Reklama

Policjant w podróży poślubnej zatrzymał pijanego kierowcę

Zielonogórski policjant Szymon Witt podczas podróży poślubnej nad Bałtyk zatrzymał pijanego kierowcę. Za kierownicą Volkswagena Passata siedział 55-letni Ukrainiec.

Do zdarzenia doszło na autostradzie niedaleko Szczecina. Funkcjonariusz Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze w sobotę wziął ślub, a w poniedziałek młoda para wyruszyła w podróż poślubną nad Bałtyk - jak się okazało, ta zaczęła się z przygodami.

Na autostradzie A6 pod Szczecinem policjant zauważył passata, którego kierowca miał problemy z utrzymaniem odpowiedniego toru jazdy; zmieniał pasy, nie używał kierunkowskazów, zajeżdżał innym drogę zmuszając ich do hamowania.

Pomogła żona

Funkcjonariusz zareagował natychmiast. Zbliżył się i światłami dawał znać kierującemu passatem, by zjechał na pas awaryjny. W tym czasie jego żona zadzwoniła pod nr 112.

- Kiedy passat zatrzymał się, policjant wyczuwając w aucie woń alkoholu uniemożliwił kierowcy dalszą jazdę i zaczekał na przyjazd kolegów - powiedziała Małgorzata Barska z policji w Zielonej Górze.

Włochy: Katastrofa kolejki górskiej. Będą kontrole w całym kraju

Po kilkunastu minutach na miejsce przyjechał patrol szczecińskiej drogówki. Umundurowani policjanci wylegitymowali mężczyznę i sprawdzili stan trzeźwości. Kierującym okazał się 55-letni obywatel Ukrainy, który miał w organizmie ponad 3,5 promila alkoholu.

Reklama

Musiał jeszcze zeznawać

Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie, a jego samochód zabrany przez pomoc drogową. Zielonogórski policjant został przesłuchany jako świadek i krótko potem wraz z małżonką udali się nad morze.

Z kolei 55-latek z Ukrainy odpowie za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości za co grozi mu do dwóch lat więzienia, 5 tys. zł grzywny i trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje