Akcja służb w Zielonej Górze. "Maska była ciepła"
Policjanci w Zielonej Górze zatrzymali mężczyznę, który jest podejrzany o kradzież BMW w Międzyrzeczu - przekazała w środę rzeczniczka zielonogórskiej policji. W trakcie zatrzymania przez służby "był pijany i bełkotał". Aktualnie trzeźwieje w celi. Grozi mu 10 lat więzienia.

We wtorek około godz. 19 zielonogórska policja została zawiadomiona przez komendę w Międzyrzeczu o kradzieży BMW oraz podejrzeniu, że złodziej może jechać samochodem do Zielonej Góry.
Lubuskie. Akcja służb w Zielonej Górze. "Maska była ciepła"
Około godz. 21 policjanci w Zielonej Górze zauważyli skradzione BMW. - Samochód był zaparkowany na ulicy Wyszyńskiego. Maska była ciepła, co oznaczało, że osoba, która nim przyjechała mogła być w pobliżu - podała podinsp. Małgorzata Stanisławska.
Policjanci zaczęli rozglądać się po okolicy, w której stało BMW. - Po chwili zauważyli mężczyznę, który na widok latarek w rękach policjantów zmienił kierunek, w którym szedł. Zaczął również ukrywać twarz - powiedziała rzeczniczka policji.
Zielona Góra. Ukradł BMW. Akcja policji
Mężczyzna został zatrzymany. Był pijany i bełkotał. - Po rozmowie policjanci ustalili, że to on przyjechał do Zielonej Góry poszukiwanym BMW - powiedziała podinsp. Stanisławska.
Jak podała policja, mężczyzna odmówił badania alkomatem. - Została mu pobrana krew do badań pod katem alkoholu oraz narkotyków - powiedziała podinsp. Stanisławska.
Obecnie podejrzany trzeźwieje w policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu zostanie przesłuchany. - Wkrótce 40-latek usłyszy zarzut kradzieży z włamaniem za co grozi mu do 10 lat więzienia -podała rzeczniczka policji.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!