​Najsłynniejsza narkomanka na świecie

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Zły
angry
Lubię to
like
4
Udostępnij

12 lat - haszysz; 13 lat - LSD, valium, heroina; 14-lat - prostytucja. Tak pokrótce można by opisać "narkotykową karierę" Christiane Very Felscherinow. Te trzy lata życia opisane w książce "My, dzieci z dworca ZOO" sprawiły, że Christiane F. stała się najpopularniejszą narkomanką na świecie. Teraz powraca. W książce "Christiane F. Życie mimo wszystko", 52-latka opowiada nam o tym, jak obecnie wygląda jej życie. I nie jest ono sielanką.

Christiane Felscherinow
Christiane FelscherinowAFP

Po publikacji książki "My, dzieci z dworca ZOO", w której dwaj dziennikarze niemieckiego "Sterna" postanowili opisać losy Christiane, dziewczyna stała się sławna. Jej rówieśnicy chcieli ją naśladować, nastolatki ubierały się nawet w ten sam sposób. Każdy chciał spróbować choć na chwilę "odpłynąć", tak jak robiły to właśnie "dzieci z dworca ZOO".Taka reakcja budziła przerażenie wśród ekspertów i pedagogów. Najbardziej przerażona tym wszystkim była jednak sama Christiane. I to właśnie  od opowieści o tym strachu i o przytłaczającej popularności rozpoczyna się książka "Christiane F. Życie mimo wszystko".

Niewiele jest osób, które potrafią mówić i jednocześnie słowami malować obrazy. Christiane F. posiada ten niezwykły dar. Dlatego najnowsza książka jest zbiorem przede wszystkim obrazów i to takich, które namalowało samo życie. A życie dla "heroinowej księżniczki" nie było wcale łatwe.

Każdy, kto kiedykolwiek sięgnął po pozycję "My, dzieci z dworca ZOO" miał szczerą nadzieję, że zagubiona 14-latka, odnajdzie swoją drogę, a kłopoty przestaną wreszcie być jej nieodłącznym kompanem. Po 35 latach od wydania tej książki Christiane F. definitywnie te nadzieje rozwiewa.

52-letnia dziś kobieta cierpi na marskość wątroby, wypija morze alkoholu i codziennie musi zażywać metadon, przeciwbólowy lek, kilkakrotnie silniejszy od morfiny. Bez niego ból, wynikający z odstawienia heroiny, byłby nie do zniesienia. Prawda jest jednak taka, że takich jak ona są setki, a może nawet tysiące i ona o tym wie. Coś jednak sprawia, że Felscherinow budzi emocje. Od obrzydzenia zaczynając, poprzez smutek, aż po współczucie. Dodatkowo Christiane swoją historię potrafi opowiedzieć w taki sposób, że  niejednokrotnie na twarzy czytelnika pojawia się uśmiech.

Największe obawy

"Nie chciałam być samotna" - to zdanie chyba najczęściej pojawia się na kartach książki. To właśnie strach przed samotnością kierował Christiane przez większość jej życia. Ciągnęło ją do ludzi, zgiełku, towarzystwa - nawet jeśli to towarzystwo wiązało się z powrotem do brania narkotyków.

Jak mówi Christiane najbardziej dojmująca była jednak samotność po tym, jak Jugendamt odebrał jej jedyne dziecko, syna Philippa, który przyszedł na świat w 1996 roku, a dla którego Christiane poświęciła naprawdę wiele. Przekonać się może o tym jednak tylko ten, kto znajdzie w sobie odwagę, aby zapoznać się z jej historią przedstawioną w "Christiane F. Życie mimo wszystko".

Najpiękniejsze jest chyba to, że Christiane F. niczego nie żałuje, nie próbuje się usprawiedliwiać. Ma pełną świadomość swoich słabości, a życie nauczyło ją, żeby przede wszystkim nie okłamywać siebie.

Historia Christiane F. nie jest opowieścią tylko o życiu narkomanki. To historia kobiety, która codziennie od nowa podejmuje walkę ze swoimi słabościami. Kobiety silnej, a jednocześnie słabej. Mądrej, a zarazem lekkomyślnej.  Odwyki, areszt, podróż do Grecji i mnóstwo osób, jakie pojawiały się w życiu tej "dziewczyny z dworca ZOO", sprawiają, że książkę "Christiane F. Życie mimo wszystko" czyta się jednym tchem.

Książka "Christiane F. Życie mimo wszystko", wydawnictwo Iskry, Warszawa 2014PUSTE

Katarzyna Krawczyk

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
1
Super
relevant
1
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
2
Zły
angry
Lubię to
like
4
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
Przejdź na