Z memów na magnesy. "Ktoś przekroczył normy"

Joanna Mazur

Oprac.: Joanna Mazur

emptyLike
Lubię to
Lubię to
like
0
Super
relevant
0
Hahaha
haha
0
Szok
shock
0
Smutny
sad
0
Zły
angry
0
Lubię to
like
Hahaha
haha
157
Udostępnij

Jego wizerunek od dłuższego czasu krąży po sieci i wykorzystywany jest w wielu memach, praktycznie zawsze związanych z pracą w korporacji. Mowa o podlaskim radnym Stanisławie Derehajle, którego twarz pojawiła się teraz na magnesach lodówkowych. Były wicemarszałek przyznaje, że nie godzi się na takie zachowanie i zapowiada podjęcie kroków prawnych. - Ktoś przekroczył pewne normy i zarabia na moim wizerunku - mówi.

Jego wizerunek pojawił się na magnesach. Radny Stanisław Deherajło zapowiada kroki prawne
Jego wizerunek pojawił się na magnesach. Radny Stanisław Deherajło zapowiada kroki prawneFacebook ; Mordor Na Domaniewskiej / Zbyszek KaczmarekReporter

Chociaż nie każdy może znać Stanisława Derehajłę z tego, że jest byłym wicemarszałkiem i radnym województwa podlaskiego, z pewnością każdy zna jego wizerunek z licznych memów zaczynających się hasłem - "Panie Areczku". Teraz jego zdjęcia pojawiły się na... magnesach na lodówkę.

Wizerunek radnego z Podlasia na magnesach

Na facebookowym profilu "Mordor na Domaniewskiej", gdzie publikowane są humorystyczne grafiki czy fragmenty konwersacji dotyczące pracy w korporacji, opublikowano zdjęcie, na którym widać znaczną liczbę magnesów właśnie z wizerunkiem Derehajły. Na szczycie metalowego stelażu widnieje tabliczka z napisem: "Magnesy z imionami, panie Areczku". 

Obok możemy znaleźć informację, że przedmioty sprzedawane są za osiem złotych m.in. w Gdyni - podają internauci. Każdy z nich podpisany jest innym imieniem, ale dalsza część treści jest personalizowana. I w taki sposób mamy np.: "Panie Mikołaju, chciałby pan kilka bezpłatnych godzin?", "Panie Miłoszu, co pan robi? Umowa jest do podpisywania, a nie do czytania", czy "Pani Natalio, zmieniam pani stanowisko. Od dzisiaj jest pani wolontariuszką".

Udostępnione zdjęcie stoiska z magnesami wywołało falę komentarzy. Jeden z użytkowników pyta: "Ciekawe, czy bohater ze zdjęcia dostaje tantiemy". Inna osoba pisze z kolei: "Czuję pozew za bezprawne wykorzystanie wizerunku pana Derehajło. I będzie miał rację". Pojawił się również komentarz zwracający uwagę na wykorzystywanie czyjegoś wizerunku bez zgody.

Wykorzystują wizerunek Derehajły. Radny zapowiada kroki prawne

"Kurier Poranny" postanowił się skontaktować z radnym Derehajłą i zapytać, czy doszły do niego informacje, że jego wizerunek znajduje się na magnesach lodówkowych.

"Rozmawiałem z prawnikami i zaczniemy kroki prawne przeciwko producentowi tych magnesów w związku z kradzieżą mego wizerunku. Ktoś przekroczył pewne normy i zarabia na moim wizerunku. Ja się na to nie godzę" - oświadczył w rozmowie z portalem polityk. Zażartował jednak, że można było posłużyć się lepszym zdjęciem.

O opinię zapytano również podlaskiego prawnika. Podkreślił, że w związku z tym, że Stanisław Derehajło jako polityk i radny jest osobą publiczną to "sprzedaż jego wizerunku bez jego zgody jest naruszeniem prawa do prywatności". "A producent tych magnesów czerpie korzyści z ich sprzedaży" - zaznaczył.

***

Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Video Player is loading.
Current Time 0:00
Duration -:-
Loaded: 0%
Stream Type LIVE
Remaining Time -:-
 
1x
    • Chapters
    • descriptions off, selected
    • subtitles off, selected
      reklama
      dzięki reklamie oglądasz za darmo
      Cimoszewicz: Śmigłowce znad Białowieży należały do ochrony Łukaszenki
      Cimoszewicz: Śmigłowce znad Białowieży należały do ochrony ŁukaszenkiRMF24.plRMF
      emptyLike
      Lubię to
      Lubię to
      like
      65
      Super
      relevant
      26
      Hahaha
      haha
      48
      Szok
      shock
      7
      Smutny
      sad
      2
      Zły
      angry
      9
      Lubię to
      like
      Hahaha
      haha
      157
      Udostępnij
      Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?
      Przejdź na