Reklama

Reklama

"Wielka Woda". Kulisy produkcji polskiego hitu Netflixa

"Wielka Woda" to kolejna propozycja Netfliksa. Tym razem platforma streamingowa stawia na serial katastroficzny. Zdjęcia z planu robią wrażenie, a sama produkcja pochłonęła niemały budżet. Jak twórcom serialu udało się odwzorować realia powodzi stulecia?

"Wielka Woda" to opowieść o jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w historii Polski. Powódź stulecia, z lipca 1997 r., stała się kanwą dla historii mieszkańców Wrocławia i okolic. Aktorzy zgodnie wskazują na niecodzienną formę pracy na planie. Produkcja wymagała od twórców serialu podjęcia specjalnych środków podczas budowania scenografii. Niełatwo jest przecież odwzorować realia jednej z największych powodzi w historii kraju.

"Wielka Woda". Makieta w starym basenie

Główne sceny serialu rozgrywają się we Wrocławiu. Właśnie dlatego twórcy szczegółowo odtworzyli ulicę Więckowskiego. Makietę miasta zalano następnie wodą, tworząc sztuczną powódź. Znaczenie miały nawet najmniejsze detale, zaczynając od elewacji, kończąc na roletach i kwiatach w oknach kamienic. 

Reklama

Makiety imitujące kamienice ustawiono w basenie. - Potrzebowaliśmy bardzo dużego basenu, samo budowanie trwało gdzieś w granicach ośmiu tygodni - mówi dla Netflix Polska scenograf Marek Warszewski. Plan zdjęciowy powstał w nieczynnych starych basenach pod Wrocławiem w Srebrnej Górze. Specjalne akweny budowano również wewnątrz budynków, sztuka polegała na tym, by nie obciążać zbytnio stropów.

Pracę na planie podzielono na kilka etapów. W każdym z nich kręcono sceny, w których poziom wody był coraz wyższy. Jak to wyglądało w praktyce, można zobaczyć w opublikowanym niedawno przez Netflix materiale wideo, który zdradza kulisy produkcji.

"Wielka Woda". Zaawansowana postprodukcja

Praca ekipy zdjęciowej polegała na połączeniu zwykłych technik zdjęciowych i zaawansowanych efektów specjalnych oraz makiet 3D. Za pomocą trójwymiarowych modeli stworzono m.in. niektóre zwierzęta. 

Część scenografii, jak np. fragmenty budynków, również dodano w postprodukcji, co umożliwiły rozstawione na planie green screeny. Zadania rozdzielono w sumie pomiędzy cztery firmy postprodukcyjne, a nad ostatecznym wyglądem serialu pracowało ponad 300 osób.

Zagraj to w wodzie

Aktorzy musieli dostosować się do niecodziennych warunków na planie serialu "Wielka Woda". Sceny nagrywane w wodzie wymagały od nich założenia nie tylko kostiumu granej postaci, ale też stroju z pianki, chroniącego aktora przed wychłodzeniem.

- Cały dzień spędziłam na tym, żeby jakoś oswoić się z tym, że będę pół dnia w bardzo zimnej wodzie, że się wychłodzę, no ale nie ma wyjścia - wspomina dla kanału YouTube jakbyniepaczec Agnieszka Żulewska, serialowa Jaśmina.

Niekiedy jedną scenę nagrywano w kilku lokacjach. Łączono zdjęcia w basenie z tymi w naturalnym otoczeniu, co zajmowało czasami kilka dni zdjęciowych - dopiero montaż przyniósł ostateczny efekt. Na planie wykorzystano również prawdziwy sprzęt wojskowy.

Przygotowania do sześcioodcinkowego serialu "Wielka Woda" trwały cztery lata. Produkcja miała swoją premierę 5 października. Całość można obejrzeć na platformie Netflix. 

Adrian Wojtasik

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy